Testy sprzętu

⚡ [TEST] Pas Naked Running Band

2020-02-20
⚡ [TEST] Pas Naked Running Band
Mimo, że pas Naked był jednym z pierwszych tego typu rozwiązań szeroko dostępnych na rynku, to do Polski ta amerykańska marka dotarła stosunkowo późno (w oficjalnej dystrubucji od 2019 roku). Mając spore opóźnienie trafiła na dużą konkurencję, która zdążyła sobie wyrobić zaufanie wśród biegaczy. Ja sam recenzując pas Naked Running Band miałem w swoim arsenale już kilka innych, konkurencyjnych rozwiązań, które zdążyłem sprawdzić. Czy jest jeszcze miejsce na kolejny pas? O tym dowiecie się z poniższej recenzji!

SPIS TREŚCI:



Staramy się, aby nasze materiały wyczerpywały dany temat i zawsze były na czasie. Stąd taka rozbudowana struktura, informacje o dacie aktualizacji oraz praktyczny spis treści.

[AKTUALIZACJA]: Pas Naked Running Band, luty 2020

  1. Naked Running Band: historia 
  2. Pas do biegania Naked Running Band: pierwsze wrażenia 
  3. Wrażenia z biegania w pasie Naked Running Band [TEST]  
  4. VS KONKURENCJA 
  5. Dla kogo polecam pas do biegania Naked Running Band [Opinie #NBR] 
  6. Alternatywy dla Naked Running Band 
  7. Recenzja Naked Running Band: Podsumowanie 
  8. Parametry pasa Naked Running Band 
  9. BONUS! Krótka recenzja soft flaska Naked 

NAKED RUNNING BAND: HISTORIA



UWAGA: tekst recenzji jest już gotowy, natomiast zdjęcia będą aktualizowane o rzeczywiste materiały z testowania tego modelu, sesja w toku!


Jak wspomniałem we wstępie - nie tylko testowałem tego typu pasy wcześniej, ale bardzo szybko stałem się ich wielkim fanem! Idea biegania na lekko, bez plecaka, przekonała mnie do siebie w pełni. Chciałoby się biegać zupełnie bez niczego, ale nie zawsze jest taka możliwość. Bieganie bez telefonu? Oczywiście, że tak, ale sami wiecie jak jest. Czasem trzeba go mieć przy sobie. A producenci leginsów jak na złość czasem montują tak malutkie kieszonki, że rzadko kiedy nowe smartfony są w stanie się tam pomieścić.


test pasa Naked Running Band

Naked, czyli bieganie "nago", na lekko, bez nieprzyjemnego krępowania ruchów, bez zbędnego balastu. To idea stojąca za pasami Naked Running Band. Zdj. materiały producenta



Na dłuższe wybiegania przyda się coś do picia, jakieś żele. Gdzieś trzeba trzymać klucze, czasem dokumenty od samochodu itd. Ja sam z pasów biodrowych korzystam niezwykle często, praktycznie na większości treningów mam go ze sobą. A jeśli używasz czegoś tak często, to musi działać perfekcyjnie. Taki też był punkt wyjścia dwójki braci stojących za projektem Naked. Poszukiwali idealnego pasa, który spełni ich potrzeby: jeden z nich to biegacz trailowy, drugi triatonista.

Jak się domyślacie nie mogli znaleźć niczego, co spełniałoby ich wyśrubowane oczekiwania. Zrobili więc swój pas! Naked czy nagi, to słowo klucz opisujące cały zamysł. Pas miał być nie tylko szalenie praktyczny, pojemny, elastyczny, ale i niekrępujący, dający poczucie biegania na lekko. OK - założenia, założeniami, ale jak chłopakom udało się je zrealizować w praktyce?

PAS DO BIEGANIA NAKED RUNNING BAND: PIERWSZE WRAŻENIA



Tworząc materiały na potrzeby naszego sklepu (Natural Born Runners) zawsze staram się, żeby były osadzone w jakimś kontekście, żeby opisywany sprzęt można było łatwo porównać itd. Stąd w recenzji pasa Naked Running Band będę mocno odwoływał się do biegania z pasem Compressport Free Belt Pro (zobacz recenzję / zobacz produkt) - ten drugi jest w tym momencie bodaj najpopularniejszym tego typu rozwiązaniem w naszym kraju. Sporo osób go ma i pewnie będzie się zastanawiać, który pas jest lepszy, Naked czy Compressport? Spróbuję nieco rozjaśnić sprawę, a tymczasem kilka słów o pierwszym wrażeniu jakie robi Naked.


test pasa Naked Running Band

Mimo stosunkowo niewielkich wymiarów pas Naked Running Band jest zaskakująco pojemny! Zdj. materiały producenta



Bardzo przyjemne wrażenie robi materiał, z którego wykonano pas. To lekka i elastyczna siateczka. Tkanina wygląda na wyrób wysokiej jakości (widać dużą dbałość o szczegóły). Górna i dolna część siateczki obszyta jest lamówką z grubszego materiału. Takie rozwiązanie pozwala zachować niską wagę i jednocześnie poprawia wytrzymałość. Pas podzielony jest na 3 kieszenie. Z przodu mamy dostęp do dwóch komór, z tyłu jedna obszerniejsza. Na zewnątrz każdej komory zamontowano specjalny uchwyt, który ułatwia dostęp do środka (można chwycić za ten żółty pasek odsłaniając kieszeń).

Z przodu po prawej stronie znajduje się mały haczyk na klucze. W przedniej części znajdziemy również zawieszki na numer startowy, a z tyłu zaczepy na kijki trekkingowe (alternatywnie można tam przytroczyć np. kurtkę). Całość wygląda lekko, solidnie i bardzo dobrze leży na ciele. W porównaniu do pasa Compressportu Naked Running Band jest nieco węższy (raptem o 2cm, na początku wydawało mi się, że różnica jest większa). Różni je również materiał - ten zastosowany w Naked jest cienszy, a siateczka ma większe oczka. Ogólne wrażenie jest takie, że jest go mniej i pas wydaje się być lżejszy. Zważyłem jednak obydwa pasy i... trochę się zdziwiłem. Bo obydwa ważą praktycznie tyle samo (co ciekawe mój mocno już styrany pas Compressportu waży wyraźnie mniej niż nowa sztuka, może materiał się wytarł i "schudł"?). Około 68 gram. Niemniej na pierwszy rzut oka Naked Running Band sprawia wrażenie lżejszego, bardziej smukłego - nawet jeśli nie potwierdza tego waga.

WRAŻENIA Z BIEGANIA W PASIE NAKED RUNNING BAND [TEST]




test opinie pasa do biegania Naked Running Band

Pas nawet wypełniony bardzo dobrze trzyma się na ciele. W trakcie biegu nie "buja się" ani nie przesuwa. Zdj. materiały producenta



Nie będę Was za długo trzymał w napięciu i od razu napiszę, że jak dla mnie pas Naked Running Band to zdecydowanie jeden z najlepszych tego typu pasów dostępnych na rynku! Nie będzie więc zaskakującego zakończenia tej recenzji ani niespodziewanego zwrotu akcji. To, co napisałem wyżej w pierwszych wrażeniach, jeszcze przed przymiarką pasa, a nie mówiąc nawet o bieganiu, później wszystko potwierdziło się już na treningach. Ten zamysł, który przyświecał projektującym go braciom udało się zrealizować w praktyce. Rzeczywiście biegając w pasie Naked czułem się - nie, nie jakbym biegał nago - ale po prostu lekko.

Co istotne, pasy Naked można bardzo dokładnie dopasować. Dostępnych jest aż 12 rozmiarów! Każdy kolejny różni się między sobą o 2,5cm. To daje naprawdę duże możliwości dopasowania pasa pod konkretne wymiary (jak się zastanawiasz nad rozmiarem, to lepiej wziąć ten większy). Dobrze dobrany pas leży świetnie, nawet wypełniony nie daje o sobie mocno odczuć. Ta dodatkowa "oponka", która tworzy się na ciele nie krępuje ruchów. Duża w tym zasługa podłużnego flaska (również od Naked), którego używałem razem z pasem. Pojemność 0,3l była idealna na dłuższe, zimowe treningi. A flask w formie "ogórka" lepiej sprawdzał się niż te klasyczne, grubsze.


VS KONKURENCJA




Recenzja pasa Compressport Free Belt Pro

NAKED RUNNING BAND VS COMPRESSPORT FREE BELT PRO

Compressport Free Belt Pro - to nasz "pasowy" bestseller! Jak Naked wypada w porównaniu z hitem? 1. Jest węższy - 12cm do 14cm. To tylko 2cm, ale dzięki temu Naked wydaje się "smuklejszy". 2. Jest lżejszy - 68g do 78g (nowej sztuki Compressport). 3. Ma mniejszą pojemność - przez te wspomniane już 2cm szerokości Compressport Free Belt Pro pomieści więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o picie. 4. Ma cienszy materiał - leciutka siateczka VS gęściej tkany mesh. 5. Jeśli chodzi o dodatki, to w obydwu pasach znajdziemy zaczepy na numer startowy i kije trekkingowe. Naked dodatkowo ma zawieszkę na klucze. Który wybrać? Nie ma jednej odpowiedzi, obydwa pasy są świetne. Jeśli kryterium będzie pojemność, to wygrywa Compressport. Jeśli stawiasz na wagę i ogólną "lekkość" to Naked. Funkcjonalnie i jakościowo obydwa pasy to absolutnie ekstraklasa.





Dużym plusem są te żółte zawieszki, które znacznie ułatwiają dostęp do kieszeni. Dużo łatwiej jest chwycić za pasek niż próbować (zwłaszcza w rękawiczkach) chwycić cienki materiał i odchylić "burtę". Świetnie sprawdza się też malutki haczyk na klucze - dzięki temu pewniej siedzą na swoim miejscu. Natomiast małym minusem okazały się zaczepy na numer startowy - w Compressporcie często to właśnie za nie pociągałem chcąc odsłonić kieszeń, w przypadku pasa Naked podobna czynność powodowała, że bardzo łatwo ściągałem jednocześnie klipsy zabezpieczające numer, łatwo je w ten sposób pogubić. Dlatego szybko po prostu je zdjąłem - na treningach i tak nie są przydatne.

Z pasem Naked biegałem głównie na treningach - nie miałem okazji zabrać go na zawody i skorzystać z mocowania na kije trekkingowe. Zakładam jednak, że tutaj podobnie jak w Compressport Free Belt Pro lepiej trzymać kije z przodu (trzeba po prostu okręcić pas). Pojemność jest nieco mniejsza niż w Free Belt Pro. W Compressporcie zdarzało mi się biegać z dwoma flaskami(0,5 + 0,3l), tutaj optymalnie sprawdza się ten podłużny flask 0,3l (0,5l też "siedzi", ale trochę mniej komfortowo niż w Compressporcie). Poza tym miejsca jest dość, żeby spakować telefon, zapas żeli czy batonów. Przy krótszym biegu śmiało można pobiec w samym pasie, przy dłuższym dystansie lepiej sprawdzi się zestaw pas + kamizelka.



DLA KOGO POLECAM PAS DO BIEGANIA NAKED RUNNING BAND [OPINIE #NBR]



Pas Naked Running Band to, coś z czego skorzysta w zasadzie każdy biegacz. Uniwersalność pasa jest na tyle duża, że sprawdzi się zarówno w przypadku osoby, która dopiero zaczyna biegać (biega np. z muzyką i potrzebuje czegoś do przenoszenia telefonu) jak i doświadczonego biegacza. Tak jak wspominałem sam biegałem z pasem w zasadzie przez całą zimę (tym częściej używał go będę latem - tu potrzeba zabierania ze sobą picia na trening jest zdecydowanie większa). Na dłuższych wybieganiach przydawał się flask z izotonikiem i zapas żeli. Na krótszych głównie służył mi jako schowek na telefon.


Opinie pas biegowy Naked Running Band

Wszechstronne zastosowanie pasa Naked Running Band docenią zarówno początkujący biegacze jak i "starzy wyjadacze". Zdj. materiały producenta



Z drugiej strony pasy biodrowe świetnie sprawdzają się na zawodach. Czy to na maratonie, czy w biegu gdzieś w górach. Szeroki na 12cm pas Naked Running Band stanowi świetną opcję "po środku", jako połączenie rozwiązania, która sprawdza się zarówno na codziennych treningach (tu plusują waga i mniejsza szerokość), ale również na biegach ultra (tu zaletą jest duża pojemność).


ALTERNATYWY DLA NAKED RUNNING BAND



Największego konkurenta dla pasa Naked opisywałem wcześniej. Tutaj kilka propozycji podobnych rozwiązań. Ultimate Direction Utility Belt to pas o podobnej budowie, o dość zbliżonym materiale (też bardziej "siateczkowym"). To, co go mocno wyróżnia to mocno wydzielone 4 kieszonki. Ułatwia to bardziej zorganizowane przechowywanie rzeczy w środku pasa. Compressport Free Belt - czyli wersja "codzienna', bez dodatków w postaci zawieszek na numer czy kije trekkingowe. Również szeroki na 12cm - świetny do codziennych treningów. I na koniec waga ultralekka, czyli pasy Arch Max. Najmniejsze (ale zaskakująco przy tym pojemne) pasy Arch Max zadowolą biegowych minimalistów.




RECENZJA NAKED RUNNING BAND: PODSUMOWANIE



Świetny materiał, niska waga, wszechstronne zastosowanie... tych zalet pas Naked Running Band ma naprawdę sporo! Mnie najbardziej przekonuje chyba jednak ta dbałość o szczegóły. Widać, że ktoś, kto stoi za tym projektem faktycznie jest biegaczem z krwi i kości. To nie jest przypadkowy, nieprzemyślany produkt (a czasem niestety oglądam takie rzeczy na prezentacjach nowych kolekcji sprzętu różnych marek). Widać, że każdy detal ma znaczenie. Pas Naked Running Band owszem jest droższy, niż konkurencyjne rozwiązania, ale ta różnica ceny jest zdecydowanie tego warta!




PARAMETRY PASA NAKED RUNNING BAND:

PRZEZNACZENIE: start w maratonie / start w biegu ultra / codzienny trening
 RODZAJ PASA: pas biodrowy 
LICZBA KIESZENI: 3 wydzielone kieszenie
 SPOSÓB ZAPIĘCIA: brak zapięcia, elastyczny materiał dopasowujący się do ciała
MIEJSCE NA TELEFON: tak
MIEJSCE NA BIDON: tak, na 0,5l
MOCOWANIE NA NUMER STARTOWY: tak
 MOCOWANIE NA KIJE TREKKINGOWE: tak
ELEMENTY DODATKOWE: mała zawieszka na klucze
 WAGA: 65 g
CENA: 199 PLN


BONUS! KRÓTKA RECENZJA SOFT FLASKA NAKED




Soft flask Naked

SOFT FLASK NAKED

Soft flaski to trochę loteria. Zdarza się im przeciekać, czasem są niechlujnie wykonane. Mało kto dba o jakość ich wykonania. Do tej pory spotkałem się z dwoma markami, których flaski rzeczywiście wyróżniały się na tle innych i można było mieć pewność, że trafi się na coś sprawdzonego. To bidony Ultimate Direction oraz Naked właśnie! Przy okazji testu pasa sprawdziłem wersję 0,3l o podłużnym kształcie z wąskim otworem.

Sam flask wykonany jest porządnie i nie budzi zastrzeżeń. Ale to nakrętka robi największe wrażenie! Nie miałem żadnych problemów z przeciekaniem, czy trudnością z dokręceniem jej do flaska. Wyżłobienia na zewnętrznej stronie ułatwiają zakręcanie i zwłaszcza odkręcanie flaska (tym bardziej jeśli przyjdzie Ci to robić spoconymi/mokrymi rękoma). Doskonale sprawdził się również "gryzak". Woda nie wypływała nawet pod dużym naciskiem na flask. Podobnie jak w samym pasie, widać tutaj dużą dbałość o szczegóły. Soft flaski Naked to zdecydowanie jedne z najlepszych opcji na rynku






ZDJĘCIA: materiały producenta / archiwum Natural Born Runners

Pokaż więcej wpisów z Luty 2020
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel