Różności

Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o NBR, czyli historia naszego sklepu

2020-02-20
Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o NBR, czyli historia naszego sklepu
Cześć! Z tej strony Grzegorz Łuczko, właściciel Natural Born Runners. Jeśli trafiłeś na tę podstronę, to znaczy, że choć w małym stopniu interesuje Cię skąd się ten cały NBR wziął i kim my w ogóle jesteśmy. Pozwól więc, że opowiem Ci jak to było. Od samego początku! Czyli cofnijmy się do 2010 roku, albo jeszcze dalej!

SPIS TREŚCI:



Tak mniej więcej wyglądała historia Natural Born Runners w kolejnych latach:

  1. 2003 rok - Moje początki z bieganiem 
  2. 2010 rok - Pomysł sklepu internetowego dla biegaczy 
  3. Zasady, którymi się kierowałem 
  4. 2012 rok - Pierwsza przeprowadzka  
  5. 2014 rok - Otwarcie sklepu stacjonarnego 

2003 ROK - MOJE POCZĄTKI Z BIEGANIEM



Cała historia zaczyna się gdzieś na początku 2010 roku. Skończyłem właśnie studia i obroniłem tytuł magistra filozofii. Tak, cały świat czekał na mnie z otwartymi ramionami, od zaproszeń na rozmowy o pracę nie mogłem się opędzić! No dobra, żartuję. W mojej rodzinie dość silne są tradycje pracy na swoim i gdzieś w środku czułem, że to również będzie moja droga w życiu. Nie wiedziałem czym konkretnie będę się zajmował, ale wiedziałem, że to będzie własny biznes.


Ja na polskim Maratonie Piasków

Zdjęcie z 2006 roku (ja po lewej stronie). Polski Maraton Piasków. Impreza w moich rodzinnych stronach na wyspie Wolin. 250km do zrobienia w 3 dni, czyli etapówka. Zaczynałem tak trochę "od tyłu', od razu porwałem się na ultra długie bieganie. Teraz mam odwrotnie, im jestem starszy, tym chętniej biegam krótsze dystanse. Chciałbym jeszcze złapać trochę szybkości. Na ultra jeszcze mam czas! Zdj. archiwum organizatora.



Czasem jest tak, że drobne rzeczy, których się podejmujemy w życiu prowadzą nas w zupełnie niespodziewany sposób w jakimś określonym kierunku. I tak było z moim bieganiem. Na pierwszy trening wyszedłem w październiku 2003 roku. Wtedy nie miałem pojęcia jak bardzo ten dzień wpłynie na resztę mojego życia i jak bardzo poukłada mi w nim wiele rzeczy. Tymczasem miałem problem z przebiegnięciem 30 minut. Gumowe nogi, mroczki przed oczami. To było straszne!

Ale z drugiej strony zupełnie normalne. W taki sposób swoje historie zaczyna większość biegaczy. Bieganie na początku prawie nigdy nie jest przyjemne. To wielki paradoks tego naszego hobby! Wcześniej, tego samego lata, wspólnie z kumplem obszedłem dookoła moją rodzinną wyspę Wolin. Pomysł powstał od tak "z czapy". Żaden z nas wcześniej nie miał styczności z bieganiem, czy innymi sportami wytrzymałościowymi. Ale to właśnie wtedy musiałem połknąć bakcyla. Spodobał mi się ten długotrwały wysiłek. Ból, zmęczenie, nawet otarte stopy i wielgachne bąble miały w sobie coś przyciągającego.


Pierwsza wersja strony internetowej Natural Born Runners

Tak wyglądała pierwsza wersja strony sklepu internetowego (grudzień 2010). OK, przyznaję, że teraz, z perspektywy czasu, wygląda dość pociesznie. Z drugiej strony od początku mocno stawialiśmy na funkcjonalność i jako jedni z pierwszych w branży biegowej wprowadziliśmy filtrowanie produktów. Teraz takie rozwiązania wydają się oczywiste, ale wtedy wcale takie nie były!



To bieganie cały czas towarzyszyło mi w życiu. W liceum, na studiach i tuż po. Kończyłem naukę w Szczecinie, później przeprowadziłem się na kilka miesięcy do Poznania i tam właśnie wykluł się w głowie pomysł na sklep dla biegaczy. Od lat podpatrywałem moich rodziców, którzy działali w handlu, ja sam biegałem, na rynku sprzętu biegowego było mało, a branża e-commerce dopiero raczkowała. I wtedy coś "kliknęło", wszystkie elementy układanki ułożyły się na swoich miejscach. Nie powiem, żebym przygotował jakiś przemyślany biznesplan. Więcej w tym było młodzieńczego zapału i optymizmu niż chłodnej kalkulacji (teraz, po latach spędzonych już w "branży", muszę przyznać, że nadal najważniejszy jest dla mnie ten zapał i entuzjazm. Liczby są oczywiście ważne, ale nigdy nie były głównym kryterium).

2010 ROK - POMYSŁ SKLEPU INTERNETOWEGO DLA BIEGACZY



Całe lato 2009 spędziłem na projektowaniu sklepu internetowego, z ołówkiem i kartkami papieru. Tak powstawały pierwsze projekty i makiety. Później przeprowadzka do Poznania i wynajęcie 2 pokojowego mieszkania. W jednym ja, w drugim sklep, czy bardziej magazyn. A skąd nazwa? Z tym było naprawdę ciężko, jeśli ktoś z Was prowadzi własny biznes to na pewno wie o czym mówię. Nie jest łatwo wymyśleć dobrą nazwę. Na Natural Born Runners wpadłem, gdy tak naprawdę prawie wszystko inne było już gotowe. Inspiracją dla NBR nie była wcale książka "Urodzeni biegacze", o której wtedy jeszcze nawet nie słyszałem, a film "Natural Born Killers". Żeby było zabawniej, jeszcze nie miałem okazji go obejrzeć!


Schoko Bonsy w Natural Born Runners

Schoko Bonsy były w NBR od samego początku! Pomyślałem, że to fajny pomysł, żeby dać ludziom w prezencie taką małą rzecz. I faktycznie, to się przyjęło. Niby drobiazg, a cieszy. Budzi pozytywne skojarzenia i na dobre wrył się w świadomość klientów NBR. Schoko Bonsy przetrwały z nami aż do teraz! Od 2010 roku wydaliśmy ich już dziesiątki tysięcy. Trudno powiedzieć czy więcej rozdaliśmy ich klientom czy zjedliśmy my sami podczas codziennej pracy!



Małe mieszkanko na poznańskim Górczynie powoli zapełniało się sprzętem biegowym i... klientami. To niesamowite, że część z Was nadal robi zakupy w Natural Born Runners i pamięta czasy mieszkania na Górczynie! Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że miałem trochę szczęścia – niedługo po tym jak powstał NBR w Polsce pojawił się boom na bieganie. Dosłownie boom, bieganie było wszędzie. W gazetach, telewizji, biegali celebryci, biegali zwyczajni ludzie. Cała Polska zaczęła się ruszać.

Imprezy biegowe zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu, pojawiło się znacznie więcej sprzętu na rynku, samych biegaczy i oczywiście konkurencji. Oczywiście cały czas podglądałem i nadal podglądam konkurencyjne sklepy, ale od samego początku chciałem iść swoją drogą. Bardziej wyznaczać kierunek, niż ślepo podążać za innymi. Trzymałem się pewnych założeń, które do tej pory towarzyszą nam w codziennej pracy w Natural Born Runners. Oto one:


Wersje logo Natural Born Runners

Od kiedy powstał NBR logo miało tylko dwie zmiany. Pierwsza to domyślna grafika przygotowana przez firmę, która obsługuje nasz sklep. Druga wersja już z Norbertem (w imieniu Norbert zawierają się wszystkie litery NBR, stąd imię naszej maskotki) - naszym brand hero, który kiedyś wyglądał trochę strasznie (te czarne nieprzeniknione ślepia...). I wreszcie ta ostatnia - najładniejsza - wersja!



ZASADY, KTÓRYMI SIĘ KIEROWAŁEM



1.

Od pierwszego dnia cały biznes firmowałem swoim nazwiskiem, nie ukrywałem kim jest właściciel NBR. To było dla mnie bardzo ważne, żeby nawiązać bliską relację z osobami po drugiej stronie lady. Nie traktowałem ich tylko jak klientów, ale potencjalnych kolegów z biegowych tras. Ta postawa pozwoliła poznać mi sporo bliższych i dalszych znajomych, którzy w jakiś sposób mieli kontakt z Natural Born Runners.

2.

Po drugie, nigdy nie chciałem żebyśmy w NBR sprzedawali wszystko „jak leci”. Od samego początku mnóstwo rzeczy testowałem najpierw ja sam, a później ekipa sklepowa i zaprzyjaźnieni biegacze. Dzięki temu jesteśmy w stanie z własnego doświadczenia opowiedzieć Wam o większości naszych produktów, które mamy w ofercie. Im dłużej jesteśmy na rynku tym te kryteria oceny dla nowego sprzętu są bardziej restrykcyjne. Nie chcemy sprzedawać byle czego, tylko najlepszy sprzęt!


Otwarcie sklepu Natural Born Runners

Otwarcie sklepu stacjonarnego - z perspektywy czasu - to była dobra decyzja. Wtedy (2014 rok) myślałem, że może trochę się spóźniłem, ale z drugiej strony na wszystko przychodzi odpowiednia pora. Dość szybko udało nam się przyciągnąć do sklepu spore grono biegaczy i zbudować fajne środowisko ludzi z dobrą energią.


3.

I wreszcie po trzecie, w NBR klient miał być NAPRAWDĘ na pierwszym miejscu. Oczywiście w granicach rozsądku. Ale po blisko 10 latach prowadzenia działalności muszę Wam przyznać, że miałem to szczęście (i nadal mam) trafiać na naprawdę świetnych ludzi po drugiej stronie i ekranu/sklepowej lady i tych, którzy ze mną współpracują. Nieprzyjemnych sytuacji przez ten czas mogę policzyć naprawdę na palcach jednej ręki.

2012 ROK - PIERWSZA PRZEPROWADZKA



Wracając do historii... Dość szybko okazało się, ze mieszkanie na Górczynie po pierwsze przestaje wystarczać jeśli chodzi o dostępne miejsce, a po drugie miałem już trochę dość bycia ciągle w pracy. W końcu pracując w mieszkaniu, nie wychodziłem z niej... Następnym krokiem było wynajęcie niewielkiej przestrzeni biurowo-magazynowej na Łacinie na jesień 2012 roku (obecnie tych terenów już nie ma, przykryło je centrum handlowe). Idąc za ciosem zatrudniłem też pierwszego pracownika.


W sklepie Natural Born Runners

Zawsze staraliśmy się być blisko biegaczy, stąd niezliczona ilość treningów, spotkań czy małych imprez biegowych, które zorganizowaliśmy w naszych skromnych progach!



Na Łacinie zaczęliśmy organizować pierwsze treningi biegowe (na Malcie). To był nasz pomysł na wyróżnienie się. Chcieliśmy być blisko biegaczy i działać na rzecz lokalnego środowiska biegowego. Wychodzę z założenia, że swego rodzaju obowiązkiem sklepów specjalistycznych jest dbanie o rozwój lokalnych inicjatyw biegowych. Musimy być nie tylko częścią tego środowiska, ale aktywnie dbać o jego stan. Na Łacinie szybko jednak zaczęliśmy się "dusić", znów zaczęło brakować nam miejsca. Któregoś razu odezwał się do mnie stary klient, który wspomniał, że ma do wynajęcia lokal na Łazarzu. Trafił w dobry moment bo akurat zacząłem zastanawiać się nad zmianą lokalizacji!

2014 ROK - OTWARCIE SKLEPU STACJONARNEGO



Takim trochę zbiegiem okoliczności trafiliśmy na Łazarz (i działamy tutaj do tej pory!). Wiosną 2014 przeprowadziliśmy cały magazyn i powoli zaczęliśmy przygotowywać się do otwarcia sklepu stacjonarnego. Wtedy myślałem, że spóźniłem się z tym krokiem, że tych sklepów jest już za dużo. Z drugiej strony kombinowałem tak: skoro i tak mamy wejście od ulicy i musimy mieć magazyn, to dlaczego nie umożliwić ludziom robienia zakupów na miejscu? W tym modelu nie ponosiliśmy zbyt dużego ryzyka. W końcu tę przestrzeń i tak trzeba było utrzymać, a pełniłaby wtedy 2 funkcje: magazynu i sklepu stacjonarnego.

Oficjalnie ze sklepem na ul. Sczanieckiej 7 wystartowaliśmy w grudniu 2014 roku. Z czasem NBR stał się dość popularnym miejscem na biegowej mapie Poznania. Od tamtego czasu zorganizowaliśmy setki przeróżnych wydarzeń. Począwszy od spotkań z ludźmi ze świata biegowego, po regularnie prowadzone treningi (biegowe i funkcjonalne) dla klientów sklepu czy mniej lub bardziej cykliczne imprezy biegowe. To cała masa fajnych spotkań i dobrej zabawy!


Pracownicy Natural Born Runners

W tym momencie w samym sklepie pracują trzy osoby, ja - po lewej stronie, Andrzej w środku i Kuba. Dodatkowo zdalnie pomaga nam kolejnych kilka osób. Można powiedzieć, że NBR to firma rodzinna. Tu zawsze liczył się dobry klimat i fajna atmosfera.



W międzyczasie na stałe do załogi NBR dołączali kolejno Andrzej i Kuba. To oni we dwójkę ogarniają bieżące sprawy związane z obsługą zamówień internetowych czy zakupy stacjonarne. Wspominałem wcześniej, że miałem szczęście do ludzi i to potwierdza się również w przypadku współpracowników. Udało mi się zebrać w Natural Born Runners naprawdę fajny, a przede wszystkim stały, skład ludzi, którzy sami biegają i po prostu znają się na rzeczy. Nie chciałem, żeby w NBR pracowali trochę przypadkowi ludzie wypełniający jedynie grafik godzin. W przypadku takiego sklepu jak nasz zupełnie nie zdałoby to egzaminu.

W tym momencie powoli znów kończy nam się miejsce i zastanawiamy się nad kolejnym krokiem naprzód. Z prowadzeniem sklepu biegowego jest trochę jak z samym bieganiem, człowiek cały czas stawia sobie nowe cele. Nieustannie jest co robić, wciąż pojawiają się nowe pomysły i wyzwania! Tymczasem zapraszamy do odwiedzin naszego sklepu stacjonarnego w Poznaniu, kawy, Schoko Bonsów i świetnego sprzętu do biegania tam nigdy nie brakuje! Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej o naszej ekipie ze sklepu zerknij na tekst ➡️ "O nas, czyli Ekipa NBR". Tam znajdziesz więcej o każdym z nas. Pozdrawiamy i do zobaczenia na zakupach w Natural Born Runners!

Pokaż więcej wpisów z Luty 2020
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel