Testy sprzętu

[TEST] Hoka One One Clifton 6 - "treningówka" do wszystkiego?

2020-02-12
[TEST] Hoka One One Clifton 6 - "treningówka" do wszystkiego?
O Hoka One One Clifton 6 przypomniałem sobie niedługo po drugiej, niestety kolejny raz nieudanej, próbie przebiegnięcia maratonu poniżej trzech godzin. Znów obiłem sobie mięśnie czworogłowe i pomyślałem, że bieganie po asfalcie ewidentnie mi nie służy! A przynajmniej długie bieganie. Oczywiście było w tym sporo mojej winy, zabrakło mi trochę specyficznego treningu, który niezbędny jest w przygotowaniach do pokonania maratonu. Tych wszystkich długich, monotonnych wybiegań po twardej nawierzchni, które przyzwyczaiłyby moje nogi do maratońskiego zmęczenia. Z drugiej strony przeprosiłem się też z butami z większą ilością amortyzacji. I wtedy właśnie pojawił się Hoka One One Clifton 6!

SPIS TREŚCI:



Staramy się, aby nasze materiały wyczerpywały dany temat i zawsze były na czasie. Stąd taka rozbudowana struktura i informacje o dacie aktualizacji.

[AKTUALIZACJA]: Hoka One One Clifton 6

  1. O autorze recenzji 
  2. Tytułem wstępu 
  3. Hoka Clifton 6: pierwsze wrażenia 
  4. VS POPRZEDNIK: Hoka Clifton 6 VS Hoka Clifton 5 
  5. Hoka Clifton 6: co znajdziemy w środku? 
  6. Hoka Clifton 6: ogólne wrażenia 
  7. Jak Hoka Clfton 6 sprawdza się na danym rodzaju treningu? 
  8. Alternatywy dla Hoka Clifton 6 
  9. Podsumowanie 
  10. Parametry Hoka Clifton 6 

O AUTORZE




Grzegorz Łuczko

GRZEGORZ ŁUCZKO, właściciel Natural Born Runners

Zawsze wydawało mi się, że jeśli faktycznie recenzja danego buta ma być przydatna, to czytający musi wiedzieć jakim biegaczem jest recenzent danego modelu. W końcu biegacze są bardzo różni i mają odmienne potrzeby. Krótko więc o mnie: biegam od 2003 roku. Wcześniej głównie trail/ultra, ale nie uciekam zupełnie od asfaltu. Lubię pobiec jakiś spektakularny bieg w górach, ale i nie mogę powstrzymać się za pogonią za urywaniem sekund na asfalcie. W butach lubię lekkość i dynamikę. Nie przepadam za zbyt dużą ilością systemów - wolę sam kierować butem, niż żeby to on wskazywał mi kierunek biegu. Lubię jeśli but ma elastyczną podeszwę, która dobrze się przetacza. Wolę buty z nieco niższym dropem (ale nie zupełnie minimalistyczne). Im dłużej biegam tym jednak coraz częściej sięgam po buty z nieco większą ilością amortyzacji. Ale bez wpadania w skrajności. Moja waga to około 73-75kg. Zdj. Piotr Oleszak.


TYTUŁEM WSTĘPU



UWAGA: tekst recenzji jest już gotowy, natomiast zdjęcia będą aktualizowane o rzeczywiste materiały z testowania tego modelu, sesja w toku!

Przyznaję, że początkowo do Hoki podchodziłem trochę nieufnie, jak pies do jeża. Raczej bliższa była mi filozofia biegania naturalnego. Niższe dropy, stopa bliżej podłoża itd. Z czasem jednak okazało się, że coraz częściej sięgam po buty z większą ilością amortyzacji. To oczywista sprawa, że nasze preferencje jako biegaczy zmieniają się w czasie. To, co sprawdza się na początku przygody z bieganiem niekoniecznie będzie naszym wyborem po X latach. Zaczynałem więc od butów, którym bliżej było do tzw. minimalistycznych. Buty Hoka One One z początku wydawała się więc abstrakcją. Aż zacząłem biegać w jednym modelu, później kolejnym i jeszcze kolejnym...

Najszybciej trafił do mnie trail. Hoka One One Speedgoat – to absolutnie świetny but do biegania po górach. Co prawda nie używam go na co dzień, bo nie potrzebuję aż tyle amortyzacji (zwłaszcza biegając po miękkim terenie), którą oferuje Speedgoat, ale w górach jest niezastąpiony. Zwłaszcza w skalistym terenie. O Hoka Clifton 6 początkowo miałem podobne zdanie: "ok, może i to jest fajny but, ale jak dla mnie za miękki, zbyt "poduszkowaty", a ja przecież nie potrzebuję aż tyle amortyzacji! Oczywiście - jak pokazała przyszłość - myliłem się.


HOKA CLIFTON 6: PIERWSZE WRAŻENIA



Hoka Clifton 6 wygląda całkiem zgrabnie biorąc pod uwagę dość sporą ilość pianki, którą znajdziemy pod stopami. Co dość nietypowe w porównaniu do konkurencyjnych marek, to duża ilość materiału również pod palcami. Zwykle standardowo to pięta jest podwyższona, a pianki pod palcami jest zdecydowanie mniej. W Hoka Clifton 6 jest to odpowiednio 29 dla pięty i 24mm dla palców. Zaskakująca jest też waga. To raptem 266g, co na buta o tych parametrach (mam na myśli poziom amortyzacji) jest wynikiem bardzo dobrym. Wzięty do ręki wręcz zaskakuje swoją lekkością.


Buty Hoka One One Clifton 6

Hoka Clifton 6 w pełni realizuje hasło przewodnie marki Hoka One One, czyli "time to fly"!


Buty Hoka One One raczej nie pozostawiają biegaczy obojętnymi - często widzę to u nas w Natural Born Runners, gdy klienci przymierzają buty tej właśnie marki. Takie mimowolne WOW, które roznosi się po sklepie. I tak faktycznie jest przypadku Cliftona, od razu czuć, że to jest właśnie HOKA z całą jej filozofią. Czuć miękkość i izolację od podłoża w postaci dużej ilości pianki.


VS POPRZEDNIK




Grzegorz Łuczko

HOKA CLIFTON 6 VS HOKA CLIFTON 5

Z tym porównywaniem kolejnych odsłon danego modelu zawsze jest problem. Czasem kolejne wersje różnią się niuansami. I tak jest w przypadku różnic pomiędzy Hoka One One Clifton 5 a Hoka Clifton 6. Producent wspomina o bardziej miękkiej piance oraz zwiększonej ilości miejsca na palce w przedniej części buta. Biegałem zarówno w Hoka Clifton 5 jak i Clifton 6 - empirycznie trudno było mi "wyłapać" te różnice. W moim przypadku odczucia w trakcie biegu były bardzo zbliżone bez względu na wersję 5 czy 6.


HOKA CLIFTON 6 - CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?



Dla mnie Hoka Clifton 6 to but maksymalistyczny (jeśli chodzi o ilość pianki pod stopami) wykonany w minimalistyczny sposób. Wszystko opiera się na odpowiednio zbalansowanej piance EVA. Owszem, znajdziemy jej tutaj naprawdę sporo i to ona robi całą „robotę” jeśli chodzi o poczucie miękkości. Ale jak się okazuje w trakcie biegu ta pianka jest na tyle sprężysta, że bardzo skuecznie oddaje energię. But do codziennych treningów powinien być dobrze wyważony – stosunek amortyzacji do sprężystości/dynamiki jest kluczowy. Moim zdaniem Hoce bardzo dobrze wychodzi żonglerka tymi wartościami. W zależności od modelu (przy butach na asfalt: Hoka Bondi / Hoka Clifton / Hoka Rincon) każdy z nich będzie oferował nieco inne właściwości, co sprawia, że większość biegaczy będzie w stanie znaleźć buta skrojonego pod własne potrzeby.

Hoka Clifton 6 jest pod tym względem świetnie zbalansowany i ten miks miękkości z dynamiką trafi do najszerszego grona biegaczy. Od tych, których szukają komfortowego buta do codziennych treningów, po osoby które chciałyby mieć fajną „startówkę” na maraton. Dynamikę poprawia Meta-Rocker - czyli konstrukcja podeszwy w formie kołyski, która zapewnia płynne przetaczanie stopy od momentu lądowania do wybicia z palców. Niski drop ułatwia natomiast bieganie ze śródstopia, a jeśli nawet próbujesz wylądować na pięcie, to but błyskawicznie prowadzi Cię do wyjścia z palców. Hasło przewodnie Hoki to "time to fly", czyli "czas latać" i faktycznie bieganie w Hoka Clifton 6 daje poczucie jakbyśmy niemalże lecieli w powietrzu.


Hoka One One Clifton 6 podeszwa

Podeszwa Hoka One One Clifton 6 świetnie sprawdza się zarówno na twardych nawierzchniach jak i w terenie leśnym. Śmiało można zapuścić się w nich w las - o ile nie ma dużego błota.


To, co może zaskoczyć na początku, to fakt, że stopa znajduje się nieco niżej niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. To zasługa Active Foot Frame, czyli specjalnego zagłębienia w podeszwie środkowej. Stopa w Hoka Cliftonie “siedzi” niżej niż w tradycyjnych butach. To trochę jak obniżona kabina i siedzisko kierowcy samochodu rajdowego. Dzięki temu, że stopa jest tak jakby zagłębiona w podeszwie, zyskujemy nie tylko na stabilnośći, ale but staje się dużo bardziej responsywny. Szybciej reaguje na zmiany kierunku biegu. To wszystko brzmi jak karkołomna próba połączenia ognia i wody (amortyzacji i dynamiki), ale muszę przyznać, że w przypadku Hoka Clifton 6 ta sztuka udała się naprawdę dobrze!

Jeszcze słowo o cholewce. Od jakiegoś czasu Hoka wypuszcza wersje WIDE swoich modeli, czyli na szerszą stopę. Testowana wersja przeze mnie to ta z klasyczną szerokością. Obiegowa opinia o butach Hoki jest taka, że są raczej wąskie i dopasowane - w rzeczywistości to dość mocno różni się w zależności od modelu buta. Faktycznie jednak w Hoka Clifton 6 cholewka dość mocno opina stopę. Osobiście mi to nie przeszkadza, nawet wolę jeśli but stapia się ze stopą, mam wtedy nad nim większą kontrolę, lepsze czucie. W porównaniu do butów innych marek (np. Asics czy Brooks) nie czuję, żeby mi tego miejsca brakowało. Jednak jeśli często zwracasz uwagę na szerokość butów, to zdecydowanie lepszym wyborem będzie wersja WIDE.


HOKA CLIFTON 6: OGÓLNE WRAŻENIA



Dość długo zbierałem się do testów Hoka One One Clifton. Biorąc pod uwagę cały koncept Hoki (ten trochę stereotypowy, bo wyżej opisałem już jak w praktyce wygląda filozofia Hoka One One) wydawało mi się, że to nie jest do końca but dla mnie. A przynajmniej nie na codzienny trening. Co prawda uwielbiam Hoki, i na starty w górach często wybieram właśnie buty tej marki (Speedgoat czy EVO Mafate), właśnie ze względu na ilość amortyzacji i izolację od podłoża. Jednak to, co doceniam w górach, podczas codziennych treningów staje się dla mnie pewnym mankamentem. Jak idę na 10 czy 15km, to wolę poczuć podłoże pod stopami, niż “chować” się za pianką.

Clifton okazał się jednak przyjemnym “rozczarowaniem”. Owszem, prawie 30mm pianki pod piętą to naprawdę spora ilość i z początku wydawało mi się, że jest jej za dużo. Jednocześnie jednak ta duża ilość pianki pod stopami już w trakcie biegu okazuje się bardzo sprężysta. Mam nawet wrażenie, że im szybciej biegnę, tym Clifton lepiej „oddaje”. Tak jakby im większy impet, z którym ląduje na podłożu, tym mocniej wybijał mnie do kolejnego kroku. Jeśli ktoś obawia się tego, że będzie mu w Cliftonach za miękko to w przypadku tego modelu powtórzyło się moje doświadczenie z innych butów na wysokiej piance, zdecydowanie lepiej zaczęło mi się w nich biegać, jak ta pianka nieco się uklepała. Tak jakby nowy but stanowił pewną plastyczną formę, która po kilku treningach poddaje się stopie i formuje w odpowiedni sposób, a pianka nabierała optymalnych właściwości.



Buty Hoka One One Clifton 6

Duża ilość pianki wyprofilowana w formę kołyski to znak rozpoznawczy butów Hoka One One.


Poza tym do tej wygody, którą oferuje Hoka Clifton 6 łatwo można się przyzwyczaić. Ja startując z nieco sceptycznej postawy, dość szybko przekonałem się do filozofii, którą prezentują buty Hoki. Bieganie w Cliftonach okazało się zaskakująco lekkie i dynamiczne. Świetnie sprawdzają się i na spokojną trzydziestkę, jak i krótszy, szybszy trening. A podeszwa o niejednolitej strukturze bardzo dobrze odnajduje się również na miękkim podłożu. Często robię treningi w mieszanym terenie, trochę leśnych ścieżek wokół jeziora, coś po asfalcie – Cliftony idealnie sprawdzają się w takim zróżnicowanym terenie!

Wspominałem o zaskakującej dynamice Hoka Clifton, ale co lubię najbardziej w tym bucie to maksymalną wygodę. Jeśli masz do zrobienia 30 kilometrów na koniec tygodnia, to możesz być pewny dwóch rzeczy: Twoje nogi już na starcie będą nieźle zmęczone po całym tygodniu, a w trakcie treningu wcale nie będzie lepiej! I tu właśnie kryje się największa - w moim odczuciu - zaleta Cliftonów, w tych butach moje nogi dużo lepiej znoszą długie treningi. Owszem, lubię czuć teren, po którym biegnę, ale przy zmęczonych nogach wybieram komfort i ochronę - a tę doskonale zapewnia Hoka Clifton 6.


JAK HOKA CLIFTON 6 SPRAWDZA SIĘ NA DANYM RODZAJU TRENINGU?



  • CODZIENNE TRENINGI - Clifton jest szalenie uniwersalnym butem. Dla fanów dobrej amortyzacji może stać się podstawowym butem treningowym. Zarówno na spokojne jednostki, jak i nieco mocniejsze akcenty. Podobnie z podłożem, Hoka Clifton 6 dzięki niejednolitej podeszwie (złożonej z dużych, owalnych klocków) jest zaskakująco stabilny również na leśnych ścieżkach.
  • SZYBSZE TRENINGI - wspominałem o tym, że Clifton dobrze "oddaje" energię i zaskakująco dobrze radzi sobie na szybszych treningach. Na pewno pod tym względem odczucia tych nieco wolniejszych biegaczy będą bardziej pozytywne. Im ktoś jest szybszy, tym bardziej może uwierać ta duża ilość pianki i mniejsze czucie podłoża. Hoka Clifton 6 to przede wszystkim but treningowy, taki "z pazurem", ale jednak zaprojektowany do codziennego treningu.
  • DŁUGIE WYBIEGANIA - to mocny punkt Hoka Clifton 6. W bucie o tak świetnej amortyzacji dużo łatwiej "dowieźć" nogi w dobrym stanie na koniec długiego wybiegania. Clifton punktuje również w przypadku robienia dużego, tygodniowego kilometrażu.
  • KRÓTKIE STARTY W ZAWODACH - jest nieźle, ale nawet jeśli Clifton dobrze "oddaje" energię, to przy krótkich biegach i przy wyższych prędkościach lepiej sprawdzą się buty gdzie stopa znajduje się bliżej podłoża.
  • START W MARATONIE - dla większości biegaczy, którzy planują pobiec maraton w czasie powyżej 3 godzin Hoka Clifton 6 będzie świetnym butem startowym. Idealny but na maraton musi być doskonałą mieszanką trzech składników: wygody, amortyzacji i dynamiki. A Hoka Clifton 6 jest pod tym względem świetnie zbalansowany!



Buty Hoka One One Clifton 6

Duża ilość pianki wyprofilowana w formę kołyski to znak rozpoznawczy butów Hoka One One.


ALTERNATYWY DLA HOKA CLIFTON 6



Cliftona wrzucam do worka z napisem "buty treningowe na asfalt z pazurem", czyli takie które dobrze radzą sobie i ze spokojnymi, codziennymi treningami, ale również nieco mocniejszymi akcentami. Jeśli podoba Ci ogólna koncepcja, ale wolałbyś mniej pianki pod stopami to warto przyjrzeć się Hoka Rincon. Pianki i amortyzacji jest nieco mniej, a co za tym idzie stopa jest trochę bliżej podłoża. Bardzo ciekawa alternatywa (tak na marginesie ostatnio to mój ulubiony but do biegania po asfalcie). Zostając przy pluszowej amortyzacji, ale jeszcze bardziej redukując wagę i znów schodząc stopą trochę bliżej podłoża mamy kultową Saucony Kinvarę. Amerykanom z Saucony na pewno by się to nie spodobało, ale powiedzmy, że Kinvara to taka Hoka ze stopą bliżej podłoża. I wreszcie ostatnia kontrpropozycja - Brooks Ghost. Miękko, sprężyście i wygodnie, ale z tradycyjnym dropem (12mm). To propozycja dla tych, którzy szukają świetnej treningówki, ale w takim bardziej tradycyjnym wydaniu 

HOKA RINCON | SAUCONY KINVARA | BROOKS GHOST


PODSUMOWANIE



Hoka Clifton 6 okazał się niezwykle uniwersalnym butem treningowym (ale takim z „pazurem”). „Pewniakiem”, po którego sięgasz do szafy bez względu na to jaki trening masz zrobić (ja robiłem w nich większość treningów w tempach od 4:10 do powyżej 5:00 min/km). Bez względu na to czy biegał będziesz po asfalcie czy leśnych ścieżkach (bez dużego błota oczywiście). Dla wielu osób Clifton 6 będzie również świetnym butem startowym na maraton. Odpowiadając więc na tytułowe pytanie, czy Hoka Clifton 6 jest "treningówką" do wszystkiego? Do absolutnie wszystkiego może nie, ale dla większości biegaczy Hoka Clifton 6 będzie butem, w którym będą w stanie komfortowo zrealizować większość jednostek treningowych.



PARAMETRY HOKA CLIFTON 6:

TYP STOPY: neutralna / supinacja

 PRZEZNACZENIE:

Ocena 5 na 5 codzienne treningi 
Ocena 4 na 5 szybsze treningi 
Ocena 5 na 5 długie wybiegania
Ocena 3 na 5 krótkie starty w zawodach
Ocena 5 na 5 start w maratonie
AMORTYZACJA: Ocena 5 na 5
DROP: 5mm
WYSOKOŚĆ PIĘTY / PALCÓW: 29mm / 24mm (męskie) - 27mm / 22mm (damskie)
DYNAMIKA: Ocena 4 na 5
SZEROKOŚĆ / DOPASOWANIE: Ocena 3 na 5
WAGA BUTA: 266g (męskie) / 216g (damskie)


Pokaż więcej wpisów z Luty 2020
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel