pixel
PACZKA W WEEKEND - złóż zamówienie do piątku do godziny 13:00 i otrzymaj je w sobotę
Buty do biegania

⚡[TEST] Hoka Speedgoat 5 - multi recenzja jednego z najlepszych butów na biegi ultra

2023-07-12
⚡[TEST] Hoka Speedgoat 5 - multi recenzja jednego z najlepszych butów na biegi ultra
Hoka Speedgoat 5 jest już na rynku od jakiegoś czasu. Na tyle długo, że mieliśmy sporo czasu, żeby przetestować go naprawdę solidnie! Troje biegaczy, troje (a w zasadzie sześcioro) różnych nóg i oczekiwań względem butów. Czy Hoka Speedgoat 5 wciąż pozostaje najlepszym butem na biegi ultra? Na to pytanie spróbują odpowiedzieć: Lucyna, Kayo i Grzegorz. W materiale znajdziesz nasze wrażenia z biegania w standardowej wersji (Lucyna, Grzegorz) oraz wariancie WIDE, czyli na szerszą stopę (Kayo).

SPIS TREŚCI:


  1. Tytułem wstępu
  2. Kilka słów o każdym z testerów
  3. Co lubię w Hoka Speedgoat 5? 
  4. Co lubię mniej w Hoka Speedgoat 5? 
  5. Hoka Speedgoat 5: Pierwsze wrażenia i rozmiar 
  6. Hoka Speedgoat 5: Podeszwa 
  7. Hoka Speedgoat 5: Podeszwa środkowa / ogólne wrażenia z biegania 
  8. Hoka Speedgoat 5: Cholewka 
  9. Alternatywy dla Hoka Speedgoat 5 
  10. Recenzja Hoka Speedgoat 5: Podsumowanie 
  11. Parametry techniczne Hoka Speedgoat 5 

TYTUŁEM WSTĘPU


Hoka Speedgoat 5 to, niemal legendarny, but przeznaczony do biegania w terenie. Już od pierwszej edycji i premiery na rynku w 2015 roku budził wielkie emocje wśród trailowych biegaczy. Konsekwentnie udoskonalany i modyfikowany o kolejne wersje i warianty (dostępny jest również w opcji na szerszą stopę - WIDE, z wodoszczelną membraną GTX oraz jako but trekkingowy) doczekał się rzeszy fanów. Dzięki doskonałemu bieżnikowi Vibram Megagrip, Hoka Speedgoat 5 najlepiej sprawdzi się na skalisto-kamiennych górskich trasach. Świetny balans najważniejszych cech: ilość amortyzacji, stabilność oraz dynamika, sprawiają, że Hoka Speedgoat 5 jest jednym z najbardziej wszechstronnych butów dla biegaczy poszukujących modelu na biegi ultra w górach.



NIE MASZ CZASU NA CZYTANIE CAŁEJ RECENZJI?


☑️ Hoka Speedgoat 5 to nowa, lżejsza i bardziej dynamiczna wersja jednego z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych butów trailowych na świecie. To model, który zda świetnie egzamin zarówno na biegach ultra, jak i codziennych treningach na leśnych ścieżkach.

☑️ Dzięki uniwersalnemu bieżnikowi Vibram Megagrip, Hoka Speedgoat 5 sprawdzi się doskonale na niemal każdej trailowej nawierzchni, poza odcinkami z bardzo dużym błotem, rodem z najbardziej błotnistych edycji Łemkowyna Ultra Trail. To but, który zapewni Ci wyjątkową pewność i stabilność na zbiegach.

☑️ Standardowa wersja Hoka Speedgoat 5 jest dość wąska, więc jeśli masz szeroką stopę wybierz Hoka Speedgoat w wersji WIDE

☑️ Nowy Hoka Speedgoat 5 zapewnią bardzo dużą, ale nie pluszową amortyzację (jest jej mniej niż w Hoka Speedgoat 4). Dzięki temu wersja nr 5 jest zwinniejsza i po prostu szybsza.



KILKA SŁÓW O KAŻDYM Z TESTERÓW:






Tym razem przygotowaliśmy dla Was recenzję aż na 3 biegowe głosy! Dzięki czemu zyskujemy perspektywę 3 różnych biegaczy. Od lewej: Grzegorz, Lucyna i Kayo. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners



Aby móc na podstawie poniższej recenzji wyrobić sobie zdanie na temat butów, dobrze jeśli wiesz kim są autorzy testu. Jak biegają, co lubią w butach, a czego nie. Poniżej kilka zdań o każdym z nas, dzięki temu łatwiej będzie Ci ocenić czy dana opinia pasuje do Twojego sposobu biegania.

LUCYNA (w Natural Born Runners zajmuje się marketingiem) - od 2015 roku niezmiennie zakochana w trailu. W bieganiu cenię najbardziej kontakt z naturą, możliwość poznawania nowych miejsc i poczucie zupełnej wolności, jakie dają mi ukochane zbiegi. Po kilku całkiem udanych startach w biegach ultra postanowiłam zrobić w krok w tył i popracować nad szybkością na krótszych dystansach, zarówno górskich jak i asfaltowych. W butach trailowych cenię lekkość, zwinność, a nade wszystko dobrą przyczepność, która pozwala mi się rozpędzić na zbiegach. Mam wąską stopę, dlatego szukam butów dość dobrze dopasowanych, które zapewnią mi poczucie stabilności i dobrego trzymania stopy.

KAYO (zaprzyjaźniony z Natural Born Runners tester butów trailowych) - nie potrafię o sobie powiedzieć, że jestem biegaczem - raczej przemierzającym spore dystanse uczestnikiem górskich imprez biegowych. Konsekwentnym treningowo amatorem, takim nie za szybkim i nienachalnie szczupłym. Turystą biegowym, który w startach w ciekawych miejscach widzi fajny pretekst do podróży po świecie. Pracownikiem korporacji, nie zawsze prowadzącym zdrowy tryb życia. Zwykle na długich dystansach ultra (powyżej 100 km) spędzam blisko dwa razy więcej czasu niż czołówka. I wcale nie wyłącznie dlatego, że przemierzając trasę znajduję czas na zdjęcia i filmiki.

Typowy średniak, choć bardziej podoba mi się angielskie określenie mid-packer :) Trenuję na nizinach, przeważnie na asfalcie albo leśnych ścieżkach, startuję w górach. Zacząłem biegać po 40, kiedy doprowadziłem do ruiny swoje kolana kombinacją masy i gier zespołowych. Z istotnych parametrów, ważę 75 kg (+/- 3), mam dość szeroką stopę (wg skanu zrobionego w NBR w najszerszym miejscu jest 10,96 cm, czyli… płetwa). W butach szukam przede wszystkim komfortu, dobrego trzymania stopy i pewnego bieżnika. Dynamika, czucie podłoża są dla mnie wtórne.




Hoka Speedgoat 5 to ikona biegów na długim dystansie, jeden z najchętniej wybieranych butów do biegania po górach. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski. Archiwum Natural Born Runners.



GRZEGORZ (właściciel Natural Born Runners) - biegam blisko 20 lat, ostatnio bliżej mi do biegania na krótszych dystansach po asfalcie, ale prawdziwą miłością niezmiennie pozostaje trail! Bo takie biegi i takie okoliczności przyrody jak na Biegu Granią Tatr, Transvulcanii czy Ultra Dolomiti zapamiętuje się na całe życie. W butach cenię sobie lekkość i dynamikę. Nie przepadam za modelami z dużą ilością amortyzacji, lubię gdy but zapewnia kontakt z podłożem. W 2010 roku założyłem sklep Natural Born Runners i od tamtego czasu pomagam biegaczom wybierać najlepszy sprzęt do biegania.


CO LUBIĘ W HOKA SPEEDGOAT 5?



LUCYNA:

  • niesamowitą przyczepność jako daje bieżnik z Vibramem, nawet na mokrych kamieniach, które daje mi poczucie pewności na zbiegach
  • poczucie lekkości (Speedgoat 5 jest lżejszy niż wersja nr 4)
  • dobrze dopasowaną i wygodną cholewkę
  • wszechstronność - Speedgoat 5 to model, który można zabrać na niemal każdy rodzaj trailowego terenu



Hoka Speedgoat 5 sprawdziliśmy również na skalistych, mokrych szlakach Madery, gdzie świetnie trzymały się na kamienistym podłożu. Zdjęcie: archiwum Natural Born Runners



KAYO:

  • uniwersalność - but praktycznie na każdą nawierzchnię, świetny balans pomiędzy dynamiką a komfortem, takie kompromisy często prowadzą do uczucia, że czegoś brakuje, tu udało się - możemy biegać żwawo i wygodnie
  • amortyzację, która nie ma sobie równych na długich dystansach
  • przyczepność - podeszwa Vibram doskonale sprawdza na każdej mokrej i suchej nawierzchni, no może z wyjątkiem błota

GRZEGORZ:

  • świetny balans pomiędzy odpowiednią ilością miękkości a dynamiką pianki
  • jeden z najlepszych bieżników w butach trailowych, który sprawdzi się praktycznie na każdej twardszej nawierzchni
  • świetne dopasowanie cholewki do stopy, która zapewnia dużą kontrolę nad butem


CO LUBIĘ MNIEJ W HOKA SPEEDGOAT 5?




LUCYNA:

  • Hoka Speedgoat 5 to jeden z moich ulubionych modeli trailowych i naprawdę trudno mi się tutaj do czegoś przyczepić. Próbując na siłę szukać minusów tego modelu mogę stwierdzić, że but nie zapewnia zbyt dobrego czucia podłoża. Jest to związane jednak z dużą ilością amortyzacji, a więc coś za coś.

KAYO:

  • trochę mniej miejsca niż Speedgoat 4 Wide
  • odchylony zapiętek - działa trochę jak lejek na drobne kamyki i patyczki
  • elastyczna cholewka, która generalnie jest świetna ale mam wrażenie, że nie zapobiega przesuwaniu się stopy do przodu na zbiegach

GRZEGORZ:

  • wyjdę na “fanboya” Hoki i nieobiektywnego recenzenta, ale w nowym Hoka Speedgoat 5 nie ma rzeczy, która obiektywnie mi się nie podoba. Dla mnie to przede wszystkim but na górski teren i tam wszystkie jego cechy sprawdzają się doskonale. Może mógłbym się doczepić do tego dopasowania cholewki, które ostatecznie bardzo sobie chwalę. Po kilku godzinach w butach jest poczucie, że palce są ściśnięte - ale mając do wyboru większą przestrzeń, ale gorsze trzymanie wybieram większy ścisk w palcach. A wersja WIDE jest dla mnie zbyt szeroka.

HOKA SPEEDGOAT 5: PIERWSZE WRAŻENIA I ROZMIAR



LUCYNA: Hoka Speedgoat 4 był moim ulubionym modelem na biegi ultra, ale brakowało mi w nim trochę dynamiki, szczególnie na krótszych dystansach. Wiedząc, że 5 wersja Speedgoat została znacznie odchudzona nie mogłam się już doczekać założenia na nogi nowych “kozic”. I nie zawiodłam się! Już po pierwszym założeniu Speedgoat 5 można było odczuć, że to dużo lżejszy (aż o 21 gramów) i zwinniejszy model. Zmieniona, bardziej elastyczna cholewka świetnie dopasowała się o stopy i z miejsca zapewnia jej świetne trzymanie. Dla mnie to ogromna zaleta, ale mam świadomość, że dla kobiet z szerokimi stopami ten model może być za wąski, szczególnie jeśli na długich dystansach puchną im stopy. Pierwszy trening w Hoka Speedgoat 5 miał być dość spokojnym rozbieganiem, ale żal nie było spróbować w tym modelu szybszych leśnych zbiegów i podbiegów. Dużo większa responsywność, dynamika i lekkość nowej wersji “kozic” była odczuwalna z każdym krokiem. Speedgoat 5 stracił nieco poduszkowy, pluszowy charakter zyskując w zamian startowego pazura!

Z rozmiarem nie miałam problemu - wybrałam (jak w wypadku większości butów) 39 1/3, czyli wkładkę 24.5 cm.

KAYO: Po głębokim uczuciu jakim obdarzyłem dwie pary poprzedniej, szerokiej wersji flagowca Hoki, miałem wobec „piątki” duże oczekiwania ale też obawy. Nie jest rzadkością, że po modelu, który nam świetnie pasuje, kolejny już taki nie jest. I żeby nie było wątpliwości - dotyczy to wszystkich producentów. Wersja 4, chyba pierwsza dostępna w wersji Wide, urzekła mnie komfortem odczuwalnym szczególnie na długim dystansie. Prawdziwym testem tego poduszkowca były końcowe kilometry Transgrancanarii - kamieniste koryto wyschniętej rzeki (odcinek przeklinany przez większość biegaczy). Test wypadł bardziej niż pozytywnie, więc uzasadniona była obawa, czy odchudzony Speedgoat 5 też da radę.




Nowy Hoka Speedgoat 5 to niższa waga, większa zwinność i dynamika. Foto: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners



Pierwszy rzut oka przywołuje bardziej skojarzenia z Speedgoat 3 Evo niż ze SG4, but jest bardziej smukły i dynamiczny. Rzecz, która przykuła moją uwagę od razu była dużo węższa podeszwa niż u poprzednika (laboratoryjne ;) pomiary wykazały cały centymetr różnicy). No i kłębowisko obaw… mniej miejsca na stopę? Mniej stabilny poprzecznie? Przy dużej ilości pianki pod stopą i węższej platformie, łatwiej będzie podkręcić staw skokowy w terenie? Testy praktyczne rozwiały większość tych wątpliwości.

Jeśli chodzi o rozmiar, to wybieram zawsze amerykańskie 10,5. W Hoka jest to odpowiednik 44 ⅔ u innych producentów 44,5. I w przypadku Hoka Speedgoat 5 wybrałem ten sam rozmiar.

GRZEGORZ: Nie powiem, żebym był wcześniej wielkim fanem Speedgoata. Oczywiście znałem ten model, ceniłem go amortyzację i świetny bieżnik, ale to nie był profil buta, po który sięgam najczęściej. Może to była kwestia tej zupełnie szerokiej platformy, o której wspominał Kayo - to nadawało stabilności butom, ale odbierało dynamikę. Większość swoich treningów realizuje w miejskim lesie nad poznańską Rusałką - tam nie potrzebuję za wiele amortyzacji ani buta do zadań specjalnych. Z mojej więc perspektywy te pierwsze informacje o zmianach, o których wspomina Maciej odebrałem bardzo pozytywnie. Tak samo jak pierwsze wzmianki wśród testerów, które przywoływały serię EVO, odchudzoną, bardziej dynamiczną kolekcja butów Hoki. W takich wariantach spotkać można było zarówno Hoka EVO Speedgoat oraz Hoka EVO Mafate (ta seria nie jest już kontynuowana przez Hokę)). Biegałem w jednych i drugich i to było właśnie idealne połączenie odpowiednio dużej amortyzacji, świetnego bieżnika i mimo wszystko sporej dynamiki - zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmiemy długi dystans pod jaki projektowano te modele.

I faktycznie, po pierwszym treningu w nowych Hoka Speedgoat 5 pomyślałem: WOW! Ale dynamika! Pianka wydawała się co prawda mniej miękka niż w poprzedniku (choć nadal jest jej sporo), ale bardziej sprężysta. But odznaczał się lepszym czuciem podłoża niż poprzednie wersje. Dobre wrażenie zrobiła też cholewka - elastyczny pasek na środku w przedniej części buta sprawia, że całość jest bardziej elastyczna i lepiej układa się na stopie. Jest odrobinę więcej miejsca niż w Hoka Speedgoat 4, ale jeśli podobnie jak Kayo zwykle narzekasz na ilość miejsca na palce wybierz wersję WIDE. Osobiście bardzo odpowiada mi to dopasowanie cholewki, które oferuje Hoka Speedgoat 5 - perfekcyjnie trzyma stopę, dając niezwykłą kontrolę nad butem.

W kwestii rozmiaru nie mam uwag. Wybrałem taki jak zawsze - w różnych markach to 10,5 US (co najczęściej daje rozmiar 44,5 EU) i tutaj jest optymalnie jeśli chodzi o ilość wolnej przestrzeni.


HOKA SPEEDGOAT 5: PODESZWA


LUCYNA: Bieżnik Hoka Speedgoat 5 to chyba mój ulubiony element tego modelu! Jak dla mnie nie ma on sobie równych, jeśli chodzi o przyczepność na zbiegach. A że zbiegi to ten element górskich zawodów, który pozwala mi odrabiać straty po słabszych podbiegach, bez dobrego bieżnika wolę nie ruszać na trudniejsze szlaki. Pierwszy poważny test mojego Hoka Speedgoat 5 miał miejsce na 30 km trasie Łemkowyny w Beskidzie Niskim. Nikogo chyba nie zdziwi, że na tym biegu nie zabrakło błota, choć muszę przyznać, że była to najsuchsza edycja, jaką dotąd biegłam (a ma już za sobą aż 5). Gdyby w tym roku na Łemkowynie szlaki spływały kleistą breją, zapewne zdecydowałabym się na model z bardziej agresywnym bieżnikiem - np. ➡️ Hoka Mafate Speed.

W tych warunkach Speedgoat 5 poradził sobie doskonale. Bieżnik nie ślizgał się na pojawiających się co jakiś czas błotnistych fragmentach i świetnie trzymał się na dość stromym trawiastym zbiegu. Po prostu pozwalał się naprawdę rozpędzić. Całkiem przyjemnie biegło się w nim również przelotowane, asfaltowe fragmenty. Nie miałam wrażenia, że kołki mnie hamują lub w jakiś sposób utrudniają bieg, jak to ma czasem miejsce w wypadku butów z bardzo agresywną podeszwą. Bieżnik Hoka Speedgoat 5 świetnie spisał się również na kamienistych szlakach Madery. W 5 wersji “kozic” przebiegłam wszystkie treningi podczas tygodniowego pobytu na tej magicznej wyspie. Bieżnik idealnie trzymał się zarówno na leśnych, podmokniętych ścieżkach, jak i na mokrych skałach.

KAYO: Podeszwa w SG5 jest o centymetr węższa (w najszerszym miejscu) niż w Czwórce, nie wpływa to jednak na szerokość cholewki (ta, podobnie jak wkładka ma identyczne rozmiary). Faktyczna różnica polega na tym, że z każdej strony mamy nieco mniej gumy. Lubiłem te szerokie platformy dlatego, że spełniały rolę swoistego zderzaka i świetnie chroniły małe palce przed uderzeniami o skały. Odchudzona cholewka, zachowuje jednak tę funkcję, chroni wystarczająco a dzięki mniejszej ilości materiału udało się odjąć nieco wagi. Spodnia część podeszwy to znany z poprzednich wersji Vibram, dla mnie absolutny benchmark dla wszelkich porównań przyczepności na mokrych nawierzchniach. Wzór bieżnika jest nieco inny niż w wersji wcześniejszej, szczególnie pod piętą. Nowy pomysł - nieco większe i rzadziej rozłożone kołki pozwalają na lepszą przyczepność na zbiegach, szczególnie na mokrej trawie.




Hoka Speedgoat 5 posiada jeden z najlepszych bieżników w butach trailowych dostępnych na rynku. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners



Bieżnik jest bardzo uniwersalny, sprawdzi się świetnie na kamieniach, skałach, leśnych ścieżkach czy odcinkach asfaltowych zarówno suchych i mokrych. Jeżeli jednak czeka nas błotko rodem z Łemkowyny to warto sięgnąć jednak po ➡️ Hoka Mafate Speed, będziemy ślizgać się nieco mniej. Ale szczerze mówiąc Speedgoat 5 całkiem nieźle sprawdził się na tegorocznej edycji Sztafety Górskiej w Kudowie Zdrój, która słysząc że prawdziwe błoto to tylko w Beskidzie Niskim i w Bieszczadach przymrużyła oko i powiedziała „potrzymajcie mi piwo”. I taki trochę off topic dotyczący biegania w błocie. Zastanawia mnie czasami dlaczego niektórzy biegacze próbują podchodzić bokiem - przecież bieżnik jest projektowany, żeby dobrze pracować przy ruchu do przodu. Może to jakieś przyzwyczajenia z nart… :)

GRZEGORZ: to, że w nowych Speedgoatach przyjemnie biega się po leśnych ścieżkach to dość oczywiste. Bieżnik świetnie sprawdza się na urozmaiconym podłożu, a ze względu na dużą ilość pianki całkiem komfortowe jest bieganie również po asfaltowej nawierzchni. Jednak “szybkie kozicie” nie powstały, żeby tylko biegać w łatwym terenie, prawdziwym testem dla nich był tegoroczny wypad na Maderę i treningi w bardzo trudnym, technicznym terenie w jaki obfituje ta wiecznie zielona wyspa.

Szczerze mówiąc nie często zobaczycie mnie w Speedgoatach na nogach, bo na co dzień zwykle wybieram innego typu buty. Ale jeśli miałbym zabrać tylko jedną parę na wyjazd w góry, to w mojej torbie wylądowałby właśnie Hoka Speedgoat 5! Niektóre modele potrzebują specjalnych okoliczności, żeby pokazały pełnię możliwości. I takimi warunkami dla Speedgoatów są nierówne, kamienisto-skaliste ścieżki, luźne kamienie. Nawierzchnia sucha oraz mokra. Naprawdę mało jest typów warunków, które spotkacie w górach (oczywiście poza dużym błotem i śniegiem - tutaj potrzeba butów innego typu), a z którymi nie poradzi sobie Speedgoat. Nie każdy tak dobrze amortyzowany but radzi sobie w technicznym terenie, a Speedgoat 5 naprawdę daje radę!

Bieżnik na gumie Vibram Megagrip daje dużą pewność na zbiegach. Pewne trzymanie stopy i niskie kołki sprawiają, że buty “kleją” się do podłoża, pianka “przysiada” na terenie i stabilnie układa na nierównościach. To wrażenie potęgowane jest przez szeroką platformę, na której zbudowano całego buta - dzięki temu w Speedgoatach jest naprawdę stabilnie (w pamięci mam jeszcze pierwszą wersję Speedgoatów, tam zdecydowanie brakowało stabilności. Każda kolejna edycja poprawia ten element i w SG5 trudno przyczepić się do tego aspektu).


HOKA SPEEDGOAT 5: PODESZWA ŚRODKOWA / OGÓLNE WRAŻENIA Z BIEGU






Hoka Speedgoat 5 zapewniają mnóstwo frajdy z biegania. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners.



KAYO: W podeszwie, jak to w Hoce mamy sporą ilość pianki EVA. Nie jestem fanem liczenia drobnych kamyków pod stopą, więc pewna izolacja, chroniąca stopę jest tym czego oczekuję po butach na dystanse ultra. Ilość amortyzacji jest tu dobrze zbalansowana - czujemy po czym biegniemy z zachowaniem wysokiego komfortu. Czasami dobra amortyzacja wiąże się z utratą dynamiki, w Speedgotach pianka jest jednak bardzo responsywna i zachęca do dynamicznego biegania. Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi dla mnie jest to taka “sztywna amortyzacja” świetnie tłumiąca uderzenia o podłoże, oddająca jednocześnie energię przy odbiciu. Ta “sztywność” daje też to, że pianka nie ubija się nadmiernie przy dystansach ok. 100km - cały czas czujemy komfort i nie ma konieczności zmiany butów na przepaku… no chyba, że ktoś lubi. Znane z innych modeli rozwiązanie Metą Rocker (kołyskowa budowa buta - dop. Grzegorz) wspiera naturalne przetaczanie stopy a drop 4 mm jest dla mnie optymalny w terenie i na długich dystansach.

GRZEGORZ: powoli na rynku zaczynają pojawiać się buty utrzymane w duchu Hoki, ale z jeszcze większą ilością pianki (takim modelem jest np. ciekawy ➡️ Asics Trabuco Max lub ➡️ Brooks Caldera), ale to modele o wyraźnie innej charakterystyce niż Hoka Speedgoat 5. SG5 doskonale łączy w sobie odpowiednią dawkę amortyzacji z dynamiką. Co przy 4 mm dropie i zastosowaniu technologii Meta-Rocker daje nam naprawdę płynny bieg. Pianki jest tyle, żeby chroniła przed niechcianymi elementami podłoża, ale nie na tyle dużo, żeby zupełnie stracić kontakt z podłożem (SG5 wydaje się “bliższy” terenu niż Hoka Speedgoat 4).

Zmiany w podeszwie środkowej sprawiły, że Speedgoat stał się butem bardziej dynamicznym, bliższym duchem serii EVO. Czy to zmiana na plus? W moim odczuciu bardzo, bo wolę buty o takim właśnie profilu. Ktoś, kto w butach szukał natomiast maksymalnej ilości miękkiej pianki tutaj jej nie znajdzie (w tym wypadku wartym uwagi jest wspomniany Asics Trabuco Max 2). Znajdzie za to niesamowicie uniwersalnego buta.

LUCYNA: Trudno się nie zgodzić z Grzegorzem - zmiany w podeszwie środkowej w nowych Speedgoach 5 są zdecydowanie na plus! But jest bardziej responsywny i mimo bardzo dobrej amortyzacji “nie zamula”. Zapewnia również lepsze czucie podłoża niż poprzednik, co sprawia, że lepiej radzi sobie w technicznym terenie. Wszystko to sprawia, że Hoka Speedgoat zda egzamin zarówno na dystansie 20 km, jak i 100 km czy 100 mil. Jeśli jednak jesteś fanką/ fanem bardziej pluszowej amortyzacji możesz zatęsknić do wcześniejszych wersji Speedgoat.


HOKA SPEEDGOAT 5: CHOLEWKA



KAYO: Jeśli chodzi o cholewkę - mamy zupełnie nowy materiał, dużo bardziej elastyczny niż znany z wersji czwartej. Podobnie język i sznurówki - całość dopasowuje się idealnie do stopy. Wydaje mi się, że przez fakt zastosowania bardziej plastycznej koncepcji - materiału jest trochę mniej, przez co mam wrażenie, że but jest węższy. To elastyczne kombi - cholewka, język i sznurówki powoduje też wrażenie, że na zbiegach cholewka pracuje przez co stopa nieco bardziej się przesuwa niż w poprzedniej wersji.

Zmianie też uległ zapiętek, jest odchylony do tyłu, dzięki czemu but zakłada się łatwiej, a na zbiegach niektóre osoby mogą odczuć większy komfort - nie dociska on do Achillesa. Słyszałem opinie, że nowa konstrukcja powoduje, że pięta jest luźniejsza - jednak nie zauważyłem tego - cała stopa trzymana jest świetnie. Jeden, błahy minus tego rozwiązania jest taki, że biegając w terenie, drobne kamyki, patyczki i inne takie lubią się gromadzić na zapiętku i niczym w lejku przesypywać się do buta. Trochę przesadzam, bo nie jest tak, że po wybieganiu uzupełnimy kamykami terrarium naszego pupila - gekona, ale rzeczywiście częściej zdarza mi się wysypywać drobinki.




Hoka Speedgoat 5 VS Hoka Speedgoat WIDE (wersja szeroka po prawej). Wizualnie aż tak mocno się nie różnią, ale w środku jest wyraźnie więcej miejsca w wersji WIDE. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners.



Cholewka jest bardzo przyjemna, świetnie dopasowuje się do stopy i doskonale odprowadza wodę. W czasie przywoływanej wcześniej Sztafety Górskiej w Kudowie w pewnym momencie przestałem omijać już kałuże, bo wiedziałem, że po orzeźwiającym schłodzeniu stopy po kilku krokach woda będzie wspomnieniem. Warto dodać, że mimo chłodu i wody za komfort stóp odpowiadały też skarpety z domieszką merino :) Nie wspomniałem jeszcze o przewiewności cholewki, która była dla mnie zbawienna podczas gorących chwil w czasie Tarawera Ultramarathon. Ogólnie mam wrażenie, że jest nieco ciaśniej niż w Speedgoat 4 Wide, porównywalnie z miejscem w ➡️ Brooks Cascadia z tą uwagą, że cholewka Hoki jest bardziej elastyczna przez co bardziej komfortowa.

GRZEGORZ: Mam stopę zupełnie niewyróżniającą się z tłumu, przeciętna szerokość, drugi palec dłuższy niż paluch (przez co czasem mu się dostaje na dłuższych biegach i wraca obity, ale paznokcie nigdy mi nie schodzą!). Cholewka w standardowej wersji Hoka Speedgoat 5 jest dopasowana, pozostawia więcej miejsca niż w poprzedniku, ale nadal to typ materiału, który “przykleja” się do stopy. Kayo wspominał o przesuwaniu stopy w bucie - ja czegoś takiego nie zaobserwowałem, ale być może wynika to właśnie z różnic w szerokościach cholewek. Coś za coś.


O wadach i zaletach Hoka Speedgoat 5 moglibyśmy w ekipie NBR rozmawiać bardzo długo! Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners.



W wersji standardowej palce są mocniej ściśnięte i nie mają tyle miejsca co w WIDE, ale dzięki temu na trudniejszych, bardziej technicznych zbiegach kontrola nad butem jest świetna. Mam wrażenie, że moja stopa i but to jedno. To dodaje dużej pewności (i stabilności) na bardziej wymagających odcinkach. Na duży plus na pewno można zapisać większą wytrzymałość materiału w cholewce. W Natural Born Runners obserwujemy znacząco mniejszą “powracalność” Hoka Speedgoat 5 z tytułu reklamacji na rozdarcia cholewki itp. Jeśli chodzi o ten wystający zapiętek to osobiście lubię to rozwiązanie, w moim przypadku zmniejsza ryzyko zbyt mocnego nacisku na dość czułego achillesa.

LUCYNA: Moja wąska stopa pokochała nową cholewkę Hoka Speedgoat 5. Jej świetne dopasowanie sprawia, że podobnie jak Grzegorz, mam poczucie, że stopa i but tworzą jedno i to dodaje mi dużej pewności na zbiegach. Aby jeszcze lepiej zawiązać buty używam zawsze dodatkowej ostatniej dziurki na sznurówki, stosując wiązanie maratońskie. W Hoka Speedgoat 5 zrobiłam wiele kilometrów w zmiennej pogodzie, między innymi podczas pobytu na Maderze, gdzie warunki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nie miałam żadnych problemów z otarciami, a po każdym deszczu cholewka wysycha bardzo szybko. Spodobał mi się też design Speedgoat 5. Każdy wzór łączy 3 kolory, dzięki czemu dużo łatwiej dobrać do nich pasujące spodenki i koszulkę. Niby nic, ale dla mnie robi różnicę!

ALTERNATYWY DLA HOKA SPEEDGOAT 5



Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Hoka Mafate Speed 4 - podstawowa różnica to bardziej agresywny i wyższy bieżnik. Mafate to 5 mm kołki (VS 4 mm w Speedgoat), które doskonale sprawdzą się również w bardziej zróżnicowanym (więcej błota) terenie. Wybierz Mafate jeśli buta na praktycznie każdy teren, Speedgoat lepiej sprawdz się natomiast na bardziej twardych nawierzchniach - w takich warunkach niski bieżnik zapewni lepszą przyczepność i będzie bardziej komfortowy.

Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Hoka Challenger 7 - Challenger to but na mieszany teren, ale raczej na łatwiejsze warunki. W górach, na trudniejszych trasach zabraknie mu bieżnika. Jeśli szukasz uniwersalnego buta do biegania po miejsko / leśnych terenach Challenger będzie fajną opcją. Jeśli myślisz również o górach, to zdecydowanie wybierz Speedgoata.

Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Asics Trabuco Max 2 - druga wersja Trabuco Max zaskakuje ilością amortyzacji i komfortem. Pianki jest naprawdę dużo i jeśli tego właśnie oczekujesz po butach trailowych, to Asics będzie jedną z lepszych opcji na rynku. Jednak ta ilość miękkiej pianki ma swoje wady: w trudniejszym terenie ten but nie będzie tak pewny jak Speedgoat. Długie, spokojne bieganie w łatwieszym terenie - Trabuco, bardziej wymagający teren - Speedgoat.




Jedną z ciekawszych alternatyw jest Asics Trabuco Max 2. Hoka Speedgoat 5 ma bardziej twardą amortyzacją niż Asics, ale za lepiej sprawdzi się w trudniejszym terenie. Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners.



Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Altra Olympus - Olympus przez długi czas był jedyną sensowną alternatywą dla Speedgoata, na szczęście obecnie wybór jest o wiele większy! Podobieństwa: bieżnik Vibram Megagrip oraz spora ilość pianki. Z róźnica na pewno bardzo szerokie przodostopie w Altrze, co może być zarówno plusem jak i minusem, w zależności od szerokości Twojej stopy. Speedgoat ma więcej dynamiki, Altra to but raczej na spokojne, długie klepanie kilometrów.

Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Brooks Cascadia 17 - Cascadia to trailowy klasyk, bardzo uniwersalny but, ale z mocnym wskazaniem na bieganie po górach. Amortyzacja jest twardsza, bieżnik bardziej agresywny, a cały but ogólnie dość pancerny. Bezpieczny i wytrzymały, ale brakuje mu lekkości i dynamiki Speedgoata. Wybierz Cascadię jeśli szukasz bardzo bezpiecznego buta na górskie bieganie w zróżnicowanych warunkach.

Hoka Speedgoat 5 2 VS ➡️ Salomon Ultra Glide 2 - bardzo ciekawa alternatywa dla Speedgoata! Niska waga i również kołyskowa podeszwa sprawiają, że Ultra Glide jest butem z dużą dynamiką. Amortyzacji jest nieco mniej niż w Speedgoat, co sprawia, że stopa też jest trochę bliżej podłoża. Salomon Ultra Glide to bardzo fajny but do codziennych treningów w terenie i startów w ultra, ale na mniej technicznych trasach.

Hoka Speedgoat 5 VS ➡️ Dynafit Ultra 100 - Dynafit oferuje bardziej "twardą" amortyzację, ale podobnie jak Speedgoat bardzo dobrze będzie radził sobie w trudniejszych, technicznym terenie. Wybierz Dynafita jeśli wolisz, gdy stopy są bliżej podłoża i lepiej czujesz to, po czym biegniesz.


PODSUMOWANIE



KAYO: Hoka Speedgoat 5 Wide to świetny następca poprzedniego modelu. Mimo niższej wagi zapewnia doskonałą amortyzację i przyczepność na niemal każdym podłożu. Jest przy tym całkiem dynamiczny, bo zastosowana pianka świetnie oddaje energię. Uniwersalny but na długie dystanse i chyba bardziej trwały niż poprzednicy :)

GRZEGORZ: podoba mi się hasło Hoki nt. tego modelu: "nowy Hoka Speedgoat 5 to wszystko, co kochasz w Speedgoatach, ale jeszcze lepsze". Oczywiście nie ma jednego, najlepszego buta na biegi ultra w górach, ale Hoka Speedgoat 5 jest niebezpiecznie blisko zyskania takiego miana. Tym bardziej, że możesz wybierać pomiędzy różnymi wersjami. Jeśli wolisz większe dopasowanie wybierz wersję standard, dla szerszych stóp WIDE, a jak chcesz dodatkowo biegać w suchych stopach przez cały rok - wersję z wodoszczelną membraną gore-tex. Bez względu na wersję dostaniesz świetną zawartość w postaci optymalnej mieszanki amortyzacji, sprężystości i przyczepności na bardzo zróżnicowanym podłożu.




Time to Fly to hasło, które od lat przyświeca marce Hoka i z pewnością w Hoka Speedgoat 5 można nabrać ochoty na latanie po górach! Zdjęcie: Andrzej Olszanowski, archiwum Natural Born Runners.



LUCYNA: Hoka Speedgoat 5 to najbardziej uniwersalny model trailowy jaki dotąd miałam w swojej biegowej kolekcji. Testowałam już w naprawdę sporą liczbę par i uważam, że bieżnik 5 wersji “kozic” nie ma sobie równych. To but stworzony do szybkiego zbiegania! Świetnie wyważona mieszanka bardzo dobrej amortyzacji i sporej dynamiki sprawia, że to but na niemal każdy dystans. Oczywiście są buty lżejsze i bardziej dynamiczne, które lepiej zdadzą egzamin na krótkich, łatwych technicznie trasach. Są również modele jeszcze bardziej komfortowe, które lepiej sprawdzą się u biegaczek z szerokimi stopami. Jeśli jednak posiadasz stopę wąską lub średniej szerokości i cenisz sobie świetną przyczepność, to może być model, który zajmie bardzo ważne miejsce w Twojej biegowej szafie.


PARAMETRY HOKA SPEEDGOAT 5:




TYP STOPY: neutralna / supinacja
 NA JAKI TEREN:

Ocena 5 na 5 leśne ścieżki, polne drogi, parkowe alejki
Ocena 5 na 5 skały, kamienie, szutry  
Ocena 3 na 5 błoto, śnieg
AMORTYZACJA: Ocena 6 na 6
DROP: 4 mm
WYSOKOŚĆ PIĘTY / PALCÓW: 33mm / 29mm (męskie)
30mm / 26mm (damskie)
SZEROKOŚĆ BUTA: Ocena 2 na 5 - wersja standardowa
Ocena 5 na 5 - wersja WIDE
WAGA BUTA: 291 g (męskie)
226 g (damskie)
CENA: Sprawdź aktualną cenę


Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2023
Podziel się swoim komentarzem z innymi