Testy sprzętu

⚡ [TEST] Hoka EVO Mafate - najlepszy trailowy but na świecie?

2020-03-21
⚡ [TEST] Hoka EVO Mafate - najlepszy trailowy but na świecie?
Czasem jedno zdanie, jeden obraz tworzą w głowie pewne skojarzenie, którego trudno się pozbyć. I zanim jeszcze zacząłem testować buty Hoka EVO Mafate, to w głowie miałem już takie mocne powiązanie z tym modelem. To był jeden z filmików z UTMB, a na nim Jim Walmsley. Amerykanin to nie tylko jeden z najlepszych biegaczy ultra na świecie, ale również gość, który pomagał projektować EVO Mafate. Na tym filmiku Jim niesamowicie lekko i dynamicznie wbiegał na jakiś punkt kontrolny. Miał na nogach właśnie Mafate, ten luz i dynamikę szybko powiązałem w głowie z butami Hoki. Do Jima mi daleko, ale jeśli zakładając "jego" buty przez chwilę mógłbym "pofruwać" jak on? Nie mogłem sobie odmówić przyjemności sprawdzenia jak moje oczekiwania zderzą się z rzeczywistością!

SPIS TREŚCI:



Staramy się, aby nasze materiały wyczerpywały dany temat i zawsze były na czasie. Stąd taka rozbudowana struktura i informacje o dacie aktualizacji.

[AKTUALIZACJA]: HOKA EVO Mafate 1, 23 marzec 2020

  1. Tytułem wstępu 
  2. Hoka EVO Mafate: pierwsze wrażenia 
  3. VS NASTĘPCA: Hoka EVO Mafate 2 
  4. Hoka EVO Mafate: co znajdziemy w środku? 
  5. Hoka EVO Mafate: ogólne wrażenia 
  6. Jak Hoka EVO Mafate sprawdza się na danym rodzaju podłoża? 
  7. Alternatywy dla Hoka EVO Mafate 
  8. Recenzja Hoka EVO Mafate: Podsumowanie 
  9. Parametry Hoka EVO Mafate 
  10. O autorze recenzji 


TYTUŁEM WSTĘPU



UWAGA: tekst recenzji jest już gotowy, natomiast zdjęcia będą aktualizowane o rzeczywiste materiały z testowania tego modelu, sesja w toku!

Jeśli chodzi o popularność, to zdecydowanie najbardziej znanym modelem trailowym Hoki jest model Speedgoat. To but, który w krótkim czasie zyskał miano legendy. W ciągu 10 lat prowadzenia sklepu dla biegaczy nie pamiętam drugiego takiego modelu, który w tak krótkim czasie "pozamiatałby" rynek. Choć to nie był pierwszy but trailowy w ofercie Hoki, miano pierwszego dzierży bowiem Hoka Mafate Speed. To but, który jakoś specjalnie nie przyjął się w polskich realiach. To model z kategorii "poduszkowców", z jeszcze większą amortyzacją niż Speedgoat, większą wagą i niestety bardzo wysoką ceną. Na polskim rynku w starciu ze Speedgoatem nie miał po prostu szans.

I gdzieś pomiędzy tymi dwoma modelami znalazło się miejsce dla Hoka EVO Mafate. Wersja EVO pełnymi garścmi czerpie z Mafate Speed. Wybierając to, co najlepsze i poprawiając mankamenty. Świetna amortyzacja? Jest. Kapitalny bieżnik, który nie tylko "klei" się do skalistego podłoża, ale również dobrze radzi sobie na miękkich nawierzchniach? Jest. I wreszcie - dużo niższa waga? Również obecna! Biorąć pod uwagę wszystkie parametry Hoka EVO Mafate to but, któremu niebezpiecznie blisko do uznania go za najbardziej wszechstronny i... najlepszy but trailowy świata! No dobra, z tym ostatnim żartowałem. Nie ma czegoś takiego jak "najlepszy but do biegania". Zawsze jest konkretny biegacz i konkretne potrzeby tego biegacza, a że tych biegaczy jest trochę, to i nie ma jednego, najlepszego buta!


HOKA EVO MAFATE: PIERWSZE WRAŻENIA



Hoka EVO Mafate kosztują prawie 8 stów, bez jednej złotówki. Jeśli wydajesz taką kasę na buty, to chcesz, żeby ten but robił "WOW"! I muszę przyznać, uprzedzając fakty, że EVO Mafate nie zawiódł moich oczekiwań, a te były bardzo wysokie! (#byćjakJimWalmsley). Ale.. od samego początku wcale nie było tak różowo... Był jeden jeden element, który mocno mnie niepokoił, ale o tym za chwilę. Buty Hoki przyzwyczaiły nas już do tego, że robią nam niezłego psikusa jeśli chodzi o spodziewaną wagę. Wyglądają dość topornie, są wielkie, a gdy bierze się je do ręki to okazuje, że są lekkie jak piórko! No prawie. Ale to zderzenie, tego co nam się wydaje, a tego ile faktycznie but waży jest po prostu uderzające.

I nawet nie chodzi o rzeczywistą wagę. Np. Hoka EVO Mafate w moim rozmiarze (44 2/3 EU) waży trochę ponad 300 gram. Nie jest to waga piórkowa. A jednak zarówno wzięty do ręki, jak i później założony na nogi, Hoka EVO Mafate sprawia wrażenie ultra lekkiego. Wrażenie tej lekkości jest dominujące, rzutuje na to jak się odbiera tego buta. Po nałożeniu na stopy i wykonaniu kilku kroków po prostu czujesz, że ten but będzie dobrze "niósł". To wrażenie potęguje dość agresywny bieżnik i wysokie 5mm kołki (to kompromis pomiędzy bardzo agresywnymi podeszwami np. butów Inov-8 z 8mm kołkami, a klasycznym 4mm bieżnikiem używanym w butach na skalisty teren) - dzięki temu masz wrażenie jakbyś unosił się lekko ponad ziemią. Lekka, mięciutka pianka i ten "przeciąg" pod stopami - myślę, że ta mieszanka tworzy to wrażenie wybitnej lekkości.


Buty Hoka EVO Mafate

Duża ilość pianki w Hoka EVO Mafate w połączeniu z bardzo uniwersalnym bieżnikiem na gumie Vibram Megagrip sprawia, że to doskonały but "startowy" na długie biegi ultra. Zdj. Cano Fotosports



Z innych rzeczy, które rzuciły się na pierwszy rzut oka, to zupełnie inny materiał w cholewce niż dotychczas używany przez Hokę. Mowa o cholewce MATRYX - czyli gęsto tkanym materiale powleczonym nićmi z kevlaru. I tu pojawił się pierwszy zgrzyt, o którym wspominałem na początku. Debiut na moich stopach Hoka EVO Mafate przeszły podczas ponad 20 kilometrowego znakowania trasy jednego z najpopularniejszych biegów trailowych w Wielkopolsce, czyli Forest Run. Bieganie na luzie, bez przejmowania się tempem. Od pierwszego kroku potwierdziło się to wszystko, co napisałem we wcześniejszych akapitach - ależ lekko się biegło! Miałem wrażenie, że buty same niosły do przodu. Ale cholewka mi nie "siadła". Owszem, materiał wydawał się bardziej wytrzymały niż zwykła siateczka. Miejsca w przedniej części też było więcej niż np. w Hoka Speedgoat, ale sama tkanina okazała się dość sztywna. Na tyle, że coś mnie zaczęło obcierać w prawej stopie (to jest o tyle ciekawe, że do tej pory nie mieliśmy w Natural Born Runners ani jednego zgłoszenia tego typu, a akurat tego modelu sprzedajemy dość sporo!). Czy ostatecznie moje stopy polubiły się z MATRYXem? O tym już za chwilę.


VS NASTĘPCA




Hoka EVO Mafate 1 VS Hoka EVO Mafate 2

HOKA EVO MAFATE 1 VS HOKA EVO MAFATE 2

Jeśli chodzi o "bebechy" (ilość pianki, jej parametry itd.) oraz bieżnik to wszystko zostaje po staremu. Bieżnik ma dokładnie taki sam wzór, taką samą wysokość kołków oraz nadal wykorzystuje gumę Vibram Megagrip. Największe zmiany zaszły natomiast w cholewce. To wciąż MATRYX - znany z jedynki - ale nieco bardziej elastyczny. Dzięki czemu cały materiał będzie elastyczniejszy i łatwiej dopasowujący się do stopy. Poprawiono również język. Jak widać zmiany są kosmetyczne. Hoka EVO Mafate 1 to jest po prostu świetny but! A jak doskonale wiemy czasem lepsze jest wrogiem dobrego.



HOKA EVO MAFATE - CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?



Nie lada wyczynem ze strony projektantów Hoka EVO Mafate było stworzenie buta tak lekkiego i tak amortyzowanego, a przy tym nadal bardzo "zrywnego". Buty Hoki generalnie są dość proste w konstrukcji i nie inaczej jest w przypadku EVO Mafate. Za doskonałą amortyzację odpowiada solidna porcja pianki EVA - 33mm pod piętą i 29mm pod palcami. Pianka jest lekka i sprężysta. Nie jest to co prawda amortyzacja typu "plush", znana choćby z Hoka Speedgoat, ale wciąż śmiało można powiedzieć, że to jeden z lepiej amortyzowanych butów do biegania w terenie.

EVO Mafate oferuje doskonałą przyczepność w zróżnicowanym terenie. Wszystko to zasługa popularnego Vibram Megagrip, jednej z najlepszych gum stosowanych butach trailowych. Vibram "klei" się nawet do mokrej skały. A dzięki temu, że w Mafate zastosowano mniej miękką piankę niż w Speedgoat, to czucie podłoża jest lepsze. Docenimy to zwłaszcza na bardziej technicznych odcinkach. Dzięki technologii Meta-Rocker but bardzo płynnie się przetacza. Meta-Rocker, czyli podniesiony przód oraz pięta. Taka kołyskowa budowa sprawia, że mimo dużej ilości pianki buty tej marki odznaczają się bardzo płynną oraz szybką fazą lądowania oraz wybicia z palców. Choć przy 4mm dropu tak naprawdę trudno o pełne przetoczenie z pięty, Mafate zachęca do lądowania na śródstopiu i szybkiego przejścia do kolejnego kroku.


Hoka EVO Mafate

Na śniegu EVO Mafate też daje radę! Dość agresywny bieżnik dobrze wgryza się w śnieg. Zdj. archiwum własne.


Cholewka wykonana w technologii MATRYX, czyli odpornej na rozdarcia mocnej tkaniny. Całość cholewki zrobiono z jednego kawałka tkaniny, w przeciwieństwie więc do klasycznych rozwiązań, tutaj nie ma słabych punktów na zgięciach i zgrzewach różnych części materiału. Dla zwiększenia wytrzymałości zastosowano powlekanie nićmi z kevlaru. To prawdziwie pancerna cholewka! Na zupełnie płaskim języku znajdziemy dodatkowo sporo otworów wentylacyjnych - poprawią oddychalność tkaniny, a także ułatwią pozbycie się nadmiaru wody.


HOKA EVO MAFATE: OGÓLNE WRAŻENIA



Wróćmy do tej nieszczęsnej cholewki. Na szczęście wystarczyło kilka treningów i problem w magiczny sposób rozwiązał się sam. Materiał poddany pracy prawdopodobnie nieco się wyrobił i dopasował do stopy. Po setkach kilometrów, które zrobiłem w Hoka EVO Mafate jestem pozytywnie zbudowany wytrzymałością materiału. Mimo poddawania go dużym obciążeniom, to cholewka nie uległa nigdzie rozdarciu, tkanina jest już mocno spracowana, ale nadal trzyma się cała. Za to na pewno duży plus. Nigdy nie miałem też problemów z wentylacją. OK, koniec końców fanem MATRYX i tak nie zostałem, ale trzeba oddać, że to cholernie wytrzymały materiał!

Hoka EVO Mafate to dla mnie wzór jeśli chodzi o buta uniwersalnego. Oczywiście butów, które świetnie radzą sobie zarówno w błocie, jak i na skale po prostu nie ma. Albo masz super bieżnik o fizjonomii opony od traktora i jesteś królem na błotnistej Łemkowynie albo masz dość tych pieprzonych kołków jak wbijają Ci się w podeszwy butów na kamienistych trasach Lavaredo Ultra Trail. EVO Mafate próbuje łączyć najlepsze cechy agresywnego bieżnika z 5mm kołkami z doskonałą amortyzacją. Bieżnik na Vibramie Megagripie świetnie radzi sobie na skalistym podłożu. Można poczuć się naprawdę pewnie zbiegając po kamienisto-szutrowych trasach w Dolomitach (a tam zaliczyłem w nich najdłuższy bieg ciągiem, 87km).

Jednocześnie dobrze radzi sobie na miękkiej nawierzchni, zarówno na błocie jak i śniegu. Świetnie biegało mi się w nich w Karkonoszach na rekonesansie Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego. Lekka konstrukcja Hoka EVO Mafate nie powodowała nieprzyjemnego zapadania się w śniegu. A kołki fajnie łapały przyczepność na sypkiej nawierzchni. Dzięki dużej ilości amortyzacji nie czułem również dyskomfortu na odcinkach asfaltowych. Oczywiście but trailowy nigdy nie będzie pierwszym wyborem jeśli chodzi o asfalt, ale nawet na górskich biegach trafiają się całkiem długie asfaltowe przeloty.


Buty Hoka EVO Mafate

Hoka EVO Mafate "niosą"! Zdj. archiwum producenta


No i ta lekkość. Będę się powtarzał, ale ten but naprawdę "niesie"! OK, to nie jest but startowy, w klasycznym tego słowa znaczeniu. Obiektywnie nie jest wcale super lekki, jest go po prostu "dużo" , a jednak na stopach zupełnie tego nie czuć. Na wstępie wspominałem Jima Walmslay'a i faktycznie, mając te buty na stopach, czuję się momentami jak on, mam wrażenie, że biegnę szybko i tak dynamicznie. Wiem, że to tylko wrażenie, ale tak właśnie działa Hoka EVO Mafate! Nie spotkałem się jeszcze z innym butem, który oferowałby takie poczucie dynamiki i jednocześnie zapewniał taki poziom amortyzacji i komfortu.

Ale czy to znaczy, że Hoka EVO Mafate nie ma wad? Ma, choć te wady wynikają pośrednio z ogólnego konceptu, który przyjęli projektanci. To, co mi najbardziej doskwierało w EVO Mafate to bieżnik, który po dłuższym dystansie na twardym podłożu trochę obijał stopy. Te 5mm kołeczki, które podbijały to uczucie "fruwania" i zapewniają dobrą przyczepność na miękkim podłożu, jednocześnie w dłuższej perspektywie mogą powodować dyskomfort. Przy mojej wadze około 75kg to nie był duży problem, ale myślę, że dla biegaczy 80kg+ lepszym rozwiązaniem na biegi w skalistym terenie będzie Hoka Speedgoat. Jego podeszwa jest szersza, kołki niższe i podczas lądowania ciężar naszego ciała rozprasza się na szerszej platformie.

Z drugiej strony, jeśli miałbym zostawić w swojej biegowej szafie tylko jedną parę butów trailowych to byłyby właśnie Hoka EVO Mafate. Uwielbiam je za uniwersalność, mogę założyć je na prawie każdy rodzaj treningu bez względu na to w jakim terenie chcę biegać i jakim tempem (z zastrzeżeniem, że mówimy o treningu trailowca, a nie szybkobiegacza z asfaltu). W butach do biegania zawsze szukam optymalnego (dla mnie) balansu pomiędzy miękkością, a sprężystością pianki. Lubię amortyzację, ale taką dynamiczną, sprężystą amortyzację. I w Hoka EVO Mafate znalazłem jeden z najlepszych miksów tych dwóch składników.


JAK HOKA EVO MAFATE SPRAWDZA SIĘ NA DANYM RODZAJU PODŁOŻA?



  • BŁOTO, ŚNIEG - 5mm kołki to udany kompromis pomiędzy przyczepnością na miękkim podłożu takim jak błoto czy śnieg, a komfortowym bieganiem po twardych nawierzchniach. Lekka konstrukcja Mafate dobrze radzi sobie zimą w górach, buty nie ciążą na stopach, a bieżnik dobrze wgryza się w śnieg. Na dużym błocie jest trochę gorzej - ale biorąc pod uwagę dużą uniwersalność bieżnika Mafate, to śmiało zabrałbym tego buta np. na błotnistą Łemkowynę.
  • LEŚNE ŚCIEŻKI, POLNE DROGI - czyli generalnie bieganie trailowe po mniej wymagających trasach. Lekki bieżnik w połączeniu z dobrą amortyzacją idealnie sprawdzają się na tego typu drogach. Bez względu na to czy trafimy na miękką, leśną ścieżkę czy utwardzoną polną drogę. Świetna przyczepność połączona z dużą dynamiką.
  • SKAŁY, KAMIENIE, SZUTRY - Hoka EVO Mafate wyposażony został w Vibram Megagrip, czyli jedną z najlepiej sprawdzających się mieszanek gum na podłożach skalistych. Vibram doskonale "klei" się do skalisto-kamiennego podłoża. Mafate sprawia wrażenie bardzo stabilnego, mimo dużej ilości pianki mamy dużą kontrolę nad butem i niezłe czucie podłoża. To w połączeniu ze świetnym bieżnikiem daje doskonałą trakcję na tego typu podłożu.
  • ASFALT - duża ilość pianki, świetna amortyzacja - to wszystko sprawia, że biegając po asfalcie w Hoka EVO Mafate nie odczuwamy dyskomfortu. Szkoda natomiast niszczyć bieżnik - 5mm kołki łatwo zetrzeć na asfaltowym podłożu.



Buty Hoka EVO Mafate

To, co najbardziej lubię w Hoka EVO Mafate to optymalny balans pomiędzy miękkością pianki, a jej sprężystością. Jest komfortowo i jednocześnie bardzo dynamicznie! Zdj. archiwum producenta.


ALTERNATYWY DLA HOKA EVO MAFATE



Pierwsza propozycja do sprawdzenia to na pewno Hoka Speedgoat - bardziej miękka amortyzacja, mniej agresywny bieżnik - lepsza niż EVO Mafate opcja na typowo skalisty teren. Genialny but na długie biegi ultra. Jeśli natomiast podążymy tropem uniwersalności to na pewno warto przyjrzeć się bliżej Saucony Peregrine. Tu podobnie znajdziemy dość dużą ilość pianki w połączeniu z agresywnym bieżnikiem. Ostatnia propozycja to pójście w kierunku "komfortowej dynamiki", czyli butów z dobrą amortyzacją, na sprężystej piance. Inov-8 Trailtalon 290 dla wielu osób może być takim bardzo uniwersalnym butem. Jego bieżnik co prawda nie jest tak agresywny jak w EVO Mafate, ale biorąc pod uwagę całokształ to jeden z najbardziej wszechstronnych modeli do biegania w terenie.

HOKA SPEEDGOAT | SAUCONY PEREGRINE | INOV-8 TRAILTALON 290


RECENZJA HOKA EVO MAFATE: PODSUMOWANIE



Mafate to nazwa specyficznego "cyrku", czyli naturalnego zagłębienia ze stromymi ścianami w kolistej formie. Powstałego w wyniku działalności wulkanów na wyspie Reunion. To jedno z najbardziej niedostępnych miejsc na świecie. Mafate odcięty jest od świata wysokimi i stromymi górach. I to właśnie miejsce było inspiracją dla butów EVO Mafate. Biorąc pod uwagę to jak dobrze ten but radzi sobie w przeróżnych okolicznościach, muszę przyznać, że to wyjątkowo dobra inspiracja! To zdecydowanie jeden z najlepszych butów trailowych, w których miałem okazję biegać. Świetny do codziennego treningu, świetny jako but startowy na praktycznie każde warunki. Ma swoje małe słabostki, ale te nie przesłaniają genialnego całokształtu



PARAMETRY HOKA EVO MAFATE:

TYP STOPY: neutralna / supinacja

 NA JAKI TEREN:

Ocena 5 na 5 skały, kamienie, szutry
Ocena 4 na 5 błoto, śnieg
Ocena 5 na 5 leśne ścieżki, polne drogi, parkowe alejki
Ocena 1 na 5 lód

WYSOKOŚĆ BIEŻNIKA: 5mm
AMORTYZACJA: Ocena 5 na 6
DROP: 4mm
WYSOKOŚĆ PIĘTY / PALCÓW: 33mm / 29mm
DYNAMIKA: Ocena 4 na 5
SZEROKOŚĆ BUTA: Ocena 3 na 5
WAGA BUTA: ok. 300g
ZMIANY VS POPRZEDNIK: - to pierwsza wersja tego buta


O AUTORZE RECENZJI




Grzegorz Łuczko

GRZEGORZ ŁUCZKO, właściciel Natural Born Runners

Zawsze wydawało mi się, że jeśli faktycznie recenzja danego buta ma być przydatna, to czytający musi wiedzieć jakim biegaczem jest recenzent danego modelu. W końcu biegacze są bardzo różni i mają odmienne potrzeby. Krótko więc o mnie: biegam od 2003 roku. Wcześniej głównie trail/ultra, ale nie uciekam od asfaltu. Lubię pobiec jakiś spektakularny bieg w górach, ale i nie mogę powstrzymać się za pogonią za urywaniem sekund na asfalcie. W butach lubię lekkość i dynamikę. Nie przepadam za zbyt dużą ilością systemów - wolę sam kierować butem, niż żeby to on wskazywał mi kierunek. Lubię jeśli but ma elastyczną podeszwę, która dobrze się przetacza. Wolę buty z nieco niższym dropem (ale nie zupełnie minimalistyczne). Im dłużej biegam tym jednak coraz częściej sięgam po buty z nieco większą ilością amortyzacji . Ale bez wpadania w skrajności. Moja waga to około 73-75kg. Zdj. Piotr Oleszak.



Pokaż więcej wpisów z Marzec 2020
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel