Buty do biegania

⚡ [TEST] Brooks Ghost 12 - bestseller NBR!

2020-05-15
⚡ [TEST] Brooks Ghost 12 - bestseller NBR!
Tak się dziwnie składa, że w Brooks Ghost miałem okazję biegać co 4 lata. Najpierw Brooks Ghost 4, później wersja 8 i wreszcie - ten ostatni, najnowszy z numerkiem 12. Powiedzieć, że to najpopularniejszy but do biegania po asfalcie w naszej ofercie to jakby nic nie powiedzieć! Zwłaszcza w sklepie stacjonarnym Brooks Ghost cieszy się niesamowitą popularnością. Zarówno wersja damska jak i męska. Czasem mam wrażenie, że moglibyśmy sprzedawać tylko tego jednego buta, bo jakby się tak zastanowić, to potrzeby biegaczy "asfaltowych" są dość uniwersalne. Najczęściej szukamy butów wygodnych, dobrze amortyzowanych, ale również niezupełnie miękkich, najlepiej takich z "pazurem" - szukamy po prostu idealnej treningówki. A "Ghostowi", jak się okazuje, niebezpiecznie blisko do buta idealnie spełniającego te wszystkie kryteria!

SPIS TREŚCI:



Staramy się, aby nasze materiały wyczerpywały dany temat i zawsze były na czasie. Stąd taka rozbudowana struktura i informacje o dacie aktualizacji.

[AKTUALIZACJA]: Brooks Ghost 12, 15 maj 2020

  1. Tytułem wstępu 
  2. Brooks Ghost 12: pierwsze wrażenia 
  3. VS POPRZEDNIK Brooks Ghost 11 
  4. Brooks Ghost 12: co znajdziemy w środku? 
  5. Brooks Ghost 12: ogólne wrażenia 
  6. Jak Brooks Ghost 12 sprawdza się na danym rodzaju podłoża? 
  7. Alternatywy dla Brooks Ghost 12 
  8. Recenzja Brooks Ghost 12: Podsumowanie 
  9. Parametry Brooks Ghost 12 
  10. O autorze recenzji 


TYTUŁEM WSTĘPU



UWAGA: tekst recenzji jest już gotowy, natomiast zdjęcia będą aktualizowane o rzeczywiste materiały z testowania tego modelu, sesja w toku!

Dopiero, gdy siadałem do pisania tej recenzji, uświadomiłem sobie, że rzeczywiście w Brooks Ghost biegam średnio co cztery lata, jak na Olimpiadzie! W wersji 4 pobiegłem trudny maraton w Madrycie (kto by się spodziewał, że na punktach nie będzie w ogóle żadnego jedzenia? Ja nie. Gdyby nie jakiś punkt odżywczy zorganizowany ad hoc przez przedstawicieli Gu, to chyba bym gdzieś tam padł po drodze!). Co do samego Ghosta 4 to wrażenia miałem mieszane. But wydawał się twardy, nie czułem go. Później wersja 8 - tu niestety mocne rozczarowanie, bo cholewka dość szybko się zużyła. Stanowczo zbyt szybko. Moje początki z Ghostem były więc niezbyt zachęcające. Na tyle, że stwierdziłem, że to po prostu model nie dla mnie.

Brooks Ghost zawsze miał swoich oddanych fanów, ale ja przestałem wnikliwie śledzić jego rozwój. Na nowo zainteresowałem się nim od wersji z numerem 10. Mam wrażenie, że to właśnie wtedy Ghost wskoczył do ekstraklasy butów biegowych. Rzucał się w oczy zmieniony design. Brooks w tym względzie nie różni się od innych marek, które przeszły podobną drogę, np. zarówno buty Altry jak i Hoka One One w swoich pierwszych wersjach były zwyczajnie... powiedzmy, że mało reprezentatywne - szybko to jednak się zmieniło i obecnie z kolekcji na kolekcję design wszystkich tych trzech marek ulega znaczącej poprawie in plus). Druga rzecz to znaczące zmiany w konstrukcji buta - nowy Brooks Ghost był butem nie tylko ładniejszym, ale wygodniejszym i lepiej skonstruowanym - po prostu lepszym!


BROOKS GHOST 12: PIERWSZE WRAŻENIA



Idealny but treningowy do biegania po asfalcie to trochę taki nasz biegowy "Święty Graal". Wspomniałem we wstępie, że większość biegaczy trenujących po asfalcie ma podobne potrzeby. Taki but musi być na tyle wygodny, żeby łatwo znosić w nim codzienne treningi o zróżnicowanej długości. Musi mieć odpowiednią ilość pianki pod stopami/amortyzacji, żeby chronić nogi przed zgubnym wpływem twardego podłoża. Idealnie jeśli nie jest "kapciem", w którym jest zbyt miękko, żeby zrobić jakąś mocniejszą jednostkę. A jeśli kupujesz jednego buta "do wszystkiego", to dobrze jeśli będziesz mógł w nim pobiec również w jakichś zawodach. Jak na tle tych wymagań wypada Brooks Ghost 12?

Ghosty są niezwykle wygodne. To czuć od pierwszego kontaktu stóp z butami. Cholewka jest idealnie wyważona, "kołnierz" wokół kostki ma odpowiednią grubość, nie jest za miękki, ani za twardy. Jest "w punkt". W środku pojawia się wrażenie jakby stopa "wślizgiwała" się do skarpetki. Nic nie uwiera, nie powoduje dyskomfortu. Jestem wielkim fanem butów Hoka One One i uwielbiam ogólny "feeling", który oferują, ale jeśli chodzi o komfort dla stóp to żaden z butów z asfaltowej oferty Hoki nie leżał mi tak dobrze jak Brooks Ghost 12. To oczywiście subiektywne odczucie - choć potwierdzone też obserwacjami klientów w naszym sklepie stacjonarnym. Ludziom w przytłaczającej większości Brooks Ghost po prostu "siedzi".




Buty Brooks Ghost 12

Brooks Ghost 12 ma wszystko to, czym powinien charakteryzować się doskonały but treningowy: bardzo wygodną, łatwodopasowującą się do stopy cholewkę oraz świetny balans pomiędzy amortyzacją a dynamiką.


Jeśli chodzi o dopasowanie rozmiaru nie ma żadnych odchyleń od normy, Ghosty ładnie trzymają "rozmiarówkę" - wybrałem standardowy rozmiar, który zwykle wybieram dobierając buty do biegania i Ghost dopasowany jest idealnie. Brooks Ghost należy do kategorii butów treningowych o dobrej amortyzacji (wyżej w Brooksie jest już tylko Glycerin) - to segment butów gdzie ważny jest dobry balans pomiędzy miękkością a sprężystością pianki (w kategorii wyżej szala przesuwa się nieco w kierunku amortyzacji, nie każdemu biegaczowi to odpowiada, a co za tym idzie nie zawsze najlepiej amortyzowany but będzie tym najlepszym wyborem). I ten balans czuć na stopach.

Pierwszy bieg przyniósł potwierdzenie przypuszczeń - jest komfortowo, czuć dobrą amortyzację, ale nie jest za miękko, stopy nie zapadają się w piance. Pianka jest wystarczająco miękka, ale jednocześnie sprężysta. Dużym plusem dla mnie jest zróżnicowany bieżnik - oczywiście Brooks Ghost to but przeznaczony do biegania po twardych nawierzchniach, ale podeszwa zewnętrzna składająca się z wielu małych kwadratowych elementów, pomiędzy którymi znajdziemy wąskie kanaliki, lepiej trzyma się leśnych ścieżek niż standardowe buty na asfalt. Większość moich treningów robię po leśnych ścieżkach (latem jest tam dość twardo), więc wolę jeśli but - nawet asfaltowy - dobrze sobie radzi na miękkim podłożu. A tak właśnie jest z Brooks Ghost.


VS POPRZEDNIK




Brooks Ghost 11 VS Brooks Ghost 12

BROOKS GHOST 11 VS BROOKS GHOST 12

W przypadku poprzedniej wersji zmiany są kosmetyczne. "Bebechy" zostały te same. Największym zmianom uległa siateczka, z której wykonano cholewkę. Jest jeszcze bardziej elastyczna i lepiej dopasowuje się do stopy. Sama podeszwa pozostała taka jak w Brooks Ghost 11. W przypadku Brooks Ghost 12 projektanci doszli do słusznego wniosku, po co zmieniać i tak już świetny but?


BROOKS GHOST 12 - CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?



Sercem Brooks Ghost 12 jest podeszwa środkowa złożona z dwóch pianek: BioMoGo DNA oraz DNA LOFT, których zadaniem jest zapewnienie optymalnego balansu pomiędzy miękkością a sprężystością materiału. System DNA Loft to flagowa technologia Brooksa jeśli chodzi o amortyzację. Nieustannie rozwijana wciąż dostarcza nowych, lepszych rozwiązań. I to ona odpowiada za poczucie miękkości. BioMoGO DNA z kolei jest bardziej sprężysta.

Na zewnętrznej stronie podeszwy znajdziemy system nacięć Flex Grooves, którego zadaniem jest nadanie większej elastyczności. Segmented Crash Pad to "gąsienicowy" układ podeszwy, który ułatwia płynne przetoczenie stopy bez wzgędu na sposób, w którym lądujesz na podłożu (pięta czy śródstopie). Przejście od lądowania do wybicia jest bardzo płynnie, but "poddaje" się stopie.

Miękki i elastyczny materiał, z którego wykonano cholewkę świetnie układa się na stopie. Przyjemnie ją otula nie powodując podrażnień, stopa jest dobrze trzymana, jednocześnie nie brakuje miejsca w palcach. W przedniej części, nad dużym palcem w znajdziemy specjalny nadruk, który wzmacnia cholewkę (to rozwiązanie przyda się tym biegaczom, którzy mają tendencję do "wybijania" dziur w tym miejscu).


BROOKS GHOST 12: OGÓLNE WRAŻENIA



Okres testowania Brooks Ghost 12 przypadł u mnie na czas epidemii koronawirusa. Czas kiedy trudno było znaleźć motywację do mocnego treningu, czas kiedy mniej trenowałem (w sensie realizowania jakichś konkretnych założeń treningowych), a więcej po prostu biegałem dla oczyszczenia głowy. Mieszkając blisko terenów zielonych często biegam więc po mniej lub bardziej miękkich ścieżkach w lesie. Latem tak naprawdę leśne trasy często bywają ubite i stosunkowo twarde. Wolę wtedy mieć na nogach buty asfaltowe, z większą ilością amortyzacji, bardziej miękkie.

Na takim zróżnicowanym podłożu Brooks Ghost 12 czuje się jak ryba w wodzie! Cała konstrukcja buta - począwszy od pianki DNA Loft, która dostarcza amortyzacji, przez elastyczną, mocno ponacinaną poprzecznie podeszwę (Segmented Crash Pad) - sprzyja bieganiu po różnych nawierzchniach. Na suchych leśnych ścieżkach Ghosty trzymają się naprawdę dobrze. Zmiana terenu na asfalt oczywiście nie robi problemu - w końcu to but przeznaczony do biegania po twardym podłożu. Po dłuższym użytkowaniu potwierdziła się zarówno uniwersalność Ghosta jak i komfort, który zapewnia wygodna cholewka.

Po kilkuset wybieganych kilometrach wciąż jestem pod wrażeniem, jak wygodny jest to but! Choć waga Brooks Ghost nie należy do najniższych - 295 gram to powiedzmy taka średnia półka wagowa - to na stopach nie czuć, żeby buty ciążyły.. I w tym wypadku nie poczytywałbym tej wagi za minus. Oczywiście uwielbiam lekkie rzeczy i w przypadku niektórych produktów mam na tym punkcie fioła (np. uwielbiam lekkie wiatrówki w stylu ➡️ Arcteryx Incendo), ale z drugiej strony nie jestem fanem przesadnego odchudzania sprzętu biegowego.




Filmik prezentujący technologiczne aspekty Brooks Ghost 12.


Wychodzę z założenia, że but treningowy ma służyć do pewnych celów i oferować określony stopień wygody i amortyzacji. Brooks Ghost 12 doskonale spełnia to zadanie. Z czasem okazało się, że coraz częściej sięgam właśnie po ten model. Nie jest to może but, który oferuje jakieś fajerwerki (poza tą genialną cholewką) - których nie spotkamy gdzie indziej. Miałem buty i lepiej amortyzowane, bardziej miękkie, dynamiczniejsze. Jednak w Brooks Ghost 12 wszystkie te parametry zostały tak dobrane, że gdy wychodzisz na trening, to intuicyjnie szukasz takiego buta, który będzie po prostu wygodny. O którym zapomnisz po kilku minutach biegu. I taki właśnie jest Brooks Ghost 12. To jest dla mnie definicja idealnego buta treningowego.

Na początku trochę dziwił mnie ten fenomen Ghostów - w pewnym momencie stało się to nawet lekko irytujące, gdy kolejna osoba mierzyła kilka par butów w naszym sklepie stacjonarnym i wychodziła oczywiście z Ghostami! Brooks Ghost to taki sprawdzony kumpel, na którego zawsze możesz liczyć. Świetnie sprawdzi się też w przypadku osób, które dopiero zaczynają przygodę z bieganiem. Wybierając tego buta mają, może nie pewność, ale bardzo dużą szansę, że wybiorą buta, który im przypasuje niemal pod każdym względem.

No właśnie, a w czym Brooks Ghost 12 mnie nie ujął? Wspomniałem o dobrym balansie amortyzacja/dynamika. To prawda, Ghost nie "zamula", ale z drugiej strony na szybsze sesje treningowe (4:15 min/km i szybciej) zabierałem je tylko dlatego, że chciałem sprawdzić jak buty zachowają się podczas szybszego tempa. Ghost mi nie przeszkadzał, ale dało się odczuć, że to jest treningówka do raczej dłuższych niż szybszych treningów. Poza tym trudno znaleźć jakieś jego słabe punkty.


JAK BROOKS GHOST 12 SPRAWDZA SIĘ NA DANYM RODZAJU TRENINGU?



  • CODZIENNE TRENINGI - codzienna "robota" to chleb powszedni dla Ghostów. Wygoda, amortyzacja, odpowiednia - dla buta treningowego - dynamika. To wszystko sprawia, że Brooks Ghost doskonale odnajduje się w roli codziennego buta treningowego do wykorzystania w zróżnicowanym terenie i na różnego rodzaju treningach.
  • SZYBSZE TRENINGI - jeśli przez szybsze treningi rozumiemy biegi w tempie maratońskim (powiedzmy do 4:10-4:20min/km), drugie zakresy itp., to jak najbardziej Brooks Ghost sobie poradzi. Najważniejsze, że but nie przeszkadza podczas treningów na wyższych prędkościach.
  • DŁUGIE WYBIEGANIA - bardzo dobra amortyzacja i wyjątkowo wygodna cholewka sprzyjają długim treningom. Długie wybiegania zwykle realizujemy w mieszanym terenie, trochę asfaltu, jakaś leśna, krajoznawcza trasa. Brooks Ghost ze swoim uniwersalnym bieżnikiem świetnie odnajdzie się w takich warunkach.
  • KRÓTKIE STARTY W ZAWODACH - to nie jest typowa startówka i przy prędkościach <4min/km zwyczajnie nie będzie tak szybki jak but startowy. Ale dla wolniejszych biegaczy Ghosty z powodzeniem mogą posłużyć również jako buty na zawody. Jeśli nie myślisz o urywaniu sekund z życiówek, a bardziej liczy się dla Ciebie komfort, to śmiało ubierz Brooks Ghosty na biegi już od 5km.
  • START W MARATONIE - to oczywiście moja subiektywna opinia, ale myślę, że do czasu 3:15 (+- parę minut) jako maratońska "startówka" idealnie sprawdzi się wygodny i dobrze amortyzowany but treningowy. W maratonie liczy się komfort i ochrona przed zbyt szybkim ubiciem nóg, a Brooks Ghost świetnie sprawdza się roli takiej właśnie ochrony.



Buty Brooks Ghost 12

Brooks Ghost 12 - poza naprawdę szybkimi jednostkami - sprawdza się na większości rodzajów treningu. Od spokojnych rozbiegań po biegi w szybszym tempie.


ALTERNATYWY DLA BROOKS GHOST 12



Ghost jest typowym butem treningowym o bardzo dobrej (ale nie najwyższej) amortyzacji. Bezpośrednią alternatywą z tej samej półki (jeśli chodzi o poziom amortyzacji i ogólny poziom komfortu) będzie Asics Gel-Cumulus. Buty Asicsa mają swojego "ducha", który wyczuwalny jest w zasadzie we wszystkich butach tej marki. Miękki żel pod piętą i większa ilość systemów wspierających stopę w trakcie biegu przekłada się na mniejszą swobodę. Jeśli wolisz buty, które "pomagają" Ci w trakcie biegu to warto sprawdzić Asics Gel-Cumulus.

Zakładając, że odpowiada Ci opis Brooks Ghost i chciałbyś buty z tej samej "bajki", ale chciałbyś coś z większą ilością amortyzacji, to tutaj warto sięgnąć po lepiej amortyzowany Brooks Glycerin. To najwyższy model w hierarchii butów treningowych Brooksa. I wreszcie ostatnia propozycja - Hoka One One Rincon. Buty z podobną ilością amortyzacji, ale większą dynamiką. To świetna opcja jeśli w Ghoście brakuje Ci trochę szybkości.


RECENZJA BROOKS GHOST 12: PODSUMOWANIE



Mało jest takich butów, o które - polecając je innym biegaczom - jestem tak spokojny jak o Brooks Ghost 12! Miałem okazje obserwować jak ten model zmieniał się na przestrzeni lat, jak coraz lepiej odpowiadał potrzebom biegaczy. Sprawdziłem go na własnych nogach, a regularne okupowanie półki z bestsellerami w Natural Born Runners i pozytywne opinie klientów tylko mnie utwierdzają w przekonaniu, że Brooks Ghost 12 to świetny but treningowy. Do codziennego treningu na zróżnicowanych nawierzchniach i sporym zakresie tempa biegu. Z niesamowicie wygodną cholewką i dużym komfortem podczas treningu. Ghost świetnie sprawdzi się również w przypadku zupełnie początkujących biegaczy, którzy mają duży problem z określeniu swoich potrzeb, nie wiedzą na co zwrócić uwagę - i tu pomocny będzie właśnie Brooks Ghost, który ma wszystko to, co powinien mieć świetny but treningowy.


Dodaj do koszyka Brooks Ghost 12

PARAMETRY BROOKS GHOST 12:

TYP STOPY: neutralna / supinacja

 PRZEZNACZENIE:

Ocena 5 na 5 codzienne treningi 
Ocena 3 na 5 szybsze treningi 
Ocena 5 na 5 długie wybiegania
Ocena 3 na 5 krótkie starty w zawodach
Ocena 5 na 5 start w maratonie

AMORTYZACJA: Ocena 4 na 5
DROP: 12mm
WYSOKOŚĆ PIĘTY / PALCÓW: 31mm / 19mm
DYNAMIKA: Ocena 3 na 5
SZEROKOŚĆ BUTA: Ocena 3 na 5
WAGA BUTA: 295 g 
ZMIANY VS POPRZEDNIK: - wzmocniona cholewka
- przeprojektowana podeszwa zewnętrzna

O AUTORZE RECENZJI




Grzegorz Łuczko

GRZEGORZ ŁUCZKO, właściciel Natural Born Runners

Zawsze wydawało mi się, że jeśli faktycznie recenzja danego buta ma być przydatna, to czytający musi wiedzieć jakim biegaczem jest recenzent danego modelu. W końcu biegacze są bardzo różni i mają odmienne potrzeby. Krótko więc o mnie: biegam od 2003 roku. Wcześniej głównie trail/ultra, ale nie uciekam od asfaltu. Lubię pobiec jakiś spektakularny bieg w górach, ale i nie mogę powstrzymać się za pogonią za urywaniem sekund na asfalcie. W butach lubię lekkość i dynamikę. Nie przepadam za zbyt dużą ilością systemów - wolę sam kierować butem, niż żeby to on wskazywał mi kierunek. Lubię jeśli but ma elastyczną podeszwę, która dobrze się przetacza. Wolę buty z nieco niższym dropem (ale nie zupełnie minimalistyczne). Im dłużej biegam tym jednak coraz częściej sięgam po buty z nieco większą ilością amortyzacji . Ale bez wpadania w skrajności. Moja waga to około 73-75kg. Zdj. Piotr Oleszak.



Pokaż więcej wpisów z Maj 2020
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel