Testy sprzętu

Recenzja pasa Compressport Free Belt Pro

2019-05-25
Recenzja pasa Compressport Free Belt Pro
Czasem wydaje mi się, że w bieganiu wymyślono już naprawdę wszystko. Później pojawia się takie coś jak pas biegowy Compressport Free Belt Pro i okazuje się, że wciąż jest sporo miejsca na nietypowe rozwiązania! Bieganie, zwłaszcza to górskie, na długich dystansach, wciąż się zmienia. Granice możliwości i niesamowite rekordy padają jedne za drugimi! 

I nie mam tu na myśli tylko tych ultra herosów, ale i nas amatorów. Przecież każdy z nas wyznacza sobie kolejne cele, marzenia do zrealizowania. Jaki to ma związek z pasem biegowym?! Już tłumaczę. Na początku przygody z bieganiem ultra zwykle wybieramy bezpieczne rozwiązania, jeśli startujemy w dłuższym biegu, to wybieramy większy plecak, żeby mieć sporo awaryjnego miejsca na nieprzewidziane pakunki. W końcu dopiero zaczynamy i nie wiemy czego spodziewać się na górskich szlakach.

test Compressport pas na biodra free belt pro


Z czasem jednak większość osób zaczyna rozglądać się za czymś lżejszym, na biegach często punkty odżywcze są tak gęsto ustawione, że potrzeba plecaka – a przynajmniej dużego plecaka – przestaje być konieczna. I tu pojawia się takie rozwiązanie jak pas Compressport Free Belt Pro – na pierwszy rzut oka niepozorne, ale kryjące w sobie tyle możliwości!

PIERWSZY RZUT OKA NA PAS BIODROWY COMPRESSPORT FREE BELT PRO


 

Pas Compressport Free Belt Pro to kawałek elastycznego materiału z jedną, obszerną kieszenią rozciągniętą na całą długość pasa. Szwajcarska firma Compressport przyzwyczaiła nas już do wysokiej jakości swoich produktów, nie inaczej jest w przypadku tego produktu. Materiał sprawia solidne wrażenie. Elastyczność jest w sam raz, to znaczy, że pas dobrze opina ciało, nie jest za luźny, ani za ciasny (pas występuje w 3 rozmiarach). Materiał mimo kilkudziesięciu treningów i startów wciąż „pamięta” pierwotny rozmiar, nie ma problemu z „wyciąganiem” się materiału.

Free Belt Pro posiada dwie warstwy materiału, jedna ściśle przylega do ciała, a druga stanowi „burtę” - pomiędzy nimi zmieścimy wszystkie potrzebne rzeczy. Podczas pierwszej przymiarki wydaje się, że pas jest ciasny, ale to wrażenie szybko mija, po kilku chwilach w zasadzie zapomina się, że cokolwiek mamy na sobie. Zaczepy na kije trekkingowe oraz miejsce na numer startowy to praktyczne dodatki, które w pełni wykorzystamy podczas zawodów biegowych.

WRAŻENIA Z BIEGANIA W PASIE COMPRESSPORT FREE BELT PRO [TEST]


 

test opinie pasa do biegania compressport belt pro

Okres najintensywniejszego testowania przypadł na kilkudniowy wypad w czeskie Karkonosze oraz start w biegu Ultra Trail 68km podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich. Szeroki na 14cm Free Belt Pro jest w stanie pomieścić naprawdę wiele rzeczy! Kieszenie są głębokie i pojemne. Nie miałem problemu, żeby schować w nich duży flask (0,5l), który zapakowałem do tyłu, tuż obok lekkiej kurtki. Zapas kilku żeli i batonów rozlokowałem z przodu i po bokach. Z przodu z kolei umieściłem telefon. W środku było jeszcze dość miejsca na jakieś inne drobne elementy.

Pas z takim ekwipunkiem przypomina małą oponkę na brzuchu, o której jednak w trakcie biegu szybko się zapomina. Nie ma obaw, o to że coś wypadnie nam z kieszeni, te mimo że nie posiadają zamków bezpiecznie przechowują zawartość. Aby wydobyć potrzebną rzecz odchylamy „burtę” - szybko, łatwo i przyjemnie. No, może czasem te „burty” mogłyby mieć jakiś mały zaczep pomagający je chwycić – ale to kwestia przyzwyczajenia. Zewnętrzna krawędź materiału w 3 miejscach jest doszyta do tej wewnętrznej części – tworząc niejako 3 otwory / dostępy do komory głównej. Ułatwia to zachowanie porządku z rzeczami w środku.

Największą zaletą pasa, zaraz za jego pojemnością, jest fakt, że ciężar spoczywając na linii pasa i bioder doskonale się układa. Nawet mocno zapakowany ciężar pasa nie jest mocno wyczuwalny. W trakcie biegu rzeczy nie przesuwają się, nawet podczas dynamicznych zbiegów. Czasem tylko flask, jeśli jest wypełniony na maksa i wypełni się dodatkowo powietrzem, ma tendencje do bujania się. Wystarczy jednak wtedy nieco wypuścić powietrza/napić się napoju i problem ustępuje.

To, co przykuwa największą uwagę do tego typu pasów to mocowanie na kije trekingowe. W przypadku Compressport Free Belt Pro znajdziemy dwie elastyczne pętle, za którymi przytroczyć kije. Nie jest to niestety idealne rozwiązanie – w trakcie zbiegów kije mają tendencje do „bujania się”. Widziałem ostatnio jak jeden z biegaczy elity, Gediminas Grinius biegał z kijami przytroczonymi z przodu, tej wersji jeszcze nie próbowałem, ale intuicyjnie wydaje się, że to może być lepsze rozwiązanie.

DLA KOGO POLECAM PAS DO BIEGANIA COMPRESSPORT FREE BELT PRO [OPINIE #NBR]


 

Przyznam się szczerze, że jestem zachwycony tego typu rozwiązaniem i polecam je w zasadzie wszystkim biegaczom. Co prawda jeśli nie startujesz w biegach ultra to praktyczniejszym rozwiązaniem będzie któryś z mniejszych pasów, bo na co dzień prawdopodobnie nie będziesz potrzebował ani takiej pojemności ani zaczepów na kije trekingowe (więcej o innych pasach przeczytasz w poradniku "jak wybrać pas do biegania?"). Ja sam wciąż poszukuję optymalnych rozwiązań sprzętowych, zastanawiam się jak mogę spakować się na bieg czy trening w najbardziej optymalny i oczywiście, jak najlżejszy sposób. I pas Compressport Free Belt Pro daje mi naprawdę sporo możliwości. Dzięki temu, że jestem w stanie spakować do niego i zapas picia (zmieścisz na pewno 1-2 flaski, pokombinuj z różnymi pojemnościami), awaryjną kurtkę, buffa, folię nrc, telefon i zapas żeli, mogę zabrać go i na dłuższy trening i na start w zawodach.

Opinie pas biegowy Compressport Free Belt Pro


Na upartego taki bieg jak 68km w Lądku mógłbym pobiec tylko z tym pasem, zmieściłbym całe wyposażenie obowiązkowe i wszystko, co potrzebne (tym razem jeszcze wybrałem opcję pas + minimalistyczna kamizelka). Pas idealny będzie szczególnie dla biegaczy ultra jako alternatywa dla plecaka lub jako jego uzupełnienie (jeśli nie biegasz w górach, to prawdopodobnie Free Belt Pro będzie miał za dużo „opcji” - wybierz w takim wypadku jego uproszczoną wersję Free Belt, podobne działanie, ale bez opcji dla biegaczy ultra).

PODSUMOWANIE TESTU


 

Nie będę już dłużej rozpisywał, pas Compressport Free Belt Pro to faktycznie jeden z najlepszych biegowych sprzętowych z jakimi miałem okazje biegać w ostatnich latach! Niska waga, duża pojemność, uniwersalność - trudno znaleźć jego słabe punkty. Zdecydowanie polecam! Jeśli spodobała Ci się konstrukcja tego pasa, ale szukasz czegoś podobnego to sprawdź te opcje. Pas Free Belt, uproszczoną wersję bez mocowań na kije i numer startowy oraz wyraźnie węższą - świetna opcja do codziennych treningów lub na start w maratonie. Ewentualnie alternatywa w postaci pasów Arch Max (tu również znajdziesz mocowanie na kije, a poza tym Arch Maxy są lżejsze i węższe niż Free Belt Pro).

PLUSY:

  • naprawdę duża pojemność
  • niska waga
  • świetnie zbalansowany ciężar
  • miejsce na numer startowy
  • świetne dopasowanie
  • uniwersalne zastosowanie


MINUSY:

  • kije trekingowe mogą się trochę „bujać” w trakcie zbiegów, trzeba je dobrze ułożyć



Pokaż więcej wpisów z Maj 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel