Testy sprzętu

Hoka Clifton 5

2017-08-13
Hoka Clifton 5
O Cliftonie pomyślałem niedługo po drugiej, niestety kolejny raz nieudanej, próbie przebiegnięcia maratonu poniżej trzech godzin. Znów obiłem sobie mięśnie czworogłowe, wygląda na to, że bieganie po asfalcie ewidentnie mi nie służy! A przynajmniej długie bieganie. Oczywiście było w tym trochę mojej winy, zabrakło mi trochę monotonnych, długich wybiegań po twardej nawierzchni, które przyzwyczaiłyby moje nogi do maratońskiego zmęczenia. Z drugiej strony postanowiłem poszukać butów z lepszą amortyzacją. I wtedy pojawił się Hoka One One Clifton!

O AUTORZE



Biegam od 2003 roku. Zaczynałem od biegania na orientację i rajdów przygodowych, później przyszły biegi górskie i przygoda z asfaltem. Zwykle ważę około 75 kilogramów, czyli wiecznie o te 2-3 kg za dużo! W butach szukam lekkości i swobody. Nie przepadam za zbyt dużą ilością systemów, wolę jeśli to ja mogę kierować butem, niż but ma kierować moim krokiem. Wolę jeśli stopa jest bliżej ziemi i czuję to, co mam pod stopami (za wyjątkiem biegów ultra oczywiście!). Zwykle wybieram dynamiczne buty o średnim dropie (4-8mm).


TYTUŁEM WSTĘPU



Po okresie fascynacji minimalizmem i bieganiu naturalnym nagle pojawiła się Hoka One One. O ile z jednej strony mieliśmy bieganie boso, w sandałach z gumy i innych dziwnych wynalazkach (do tego trendu podłączyło się większość wielkich marek, z Nike na czele, które wypuściło popularny model Nike Free), tak Hoka pokazała coś zupełnie przeciwnego. Był minimalizm, pojawił się maksymalizm! Gdy na scenie pojawiał się Hoka Clifton był perfekcyjną kombinacją miękkości i lekkości w maksymalnym opakowaniu. Był mieszanką czegoś, co nie miało prawa się udać, a jednak! Hoka obecnie świeci triumfy, a Hoka Clifton dołączył do uznanych ikon biegowych, takich jak Asics Gel-Nimbus czy Brooks Ghost. 


HOKA CLIFTON 5: PIERWSZY RZUT OKA



Hoka One One Clifton 5 to najpopularniejszy but do biegania po asfalcie tej amerykańskiej marki. Hoka znana jest wśród biegaczy z butów o wysokiej podeszwie. Te “poduszkowce” podbijają nie tylko serca biegaczy trailowych, ale w ostatnim czasie Hokę coraz częściej wybierają również biegacze asfaltowi. To, co rzuca się w oczy to oczywiście duża ilość pianki, stopa jest wyraźnie wyżej niż w butach konkurencyjnych marek. To po części złudzenie, bo stopy znajdują się w specjalnej ramie, która jest niżej niż się z zewnątrz wydaje. Dzięki temu stopa w butach czuje się stabilnie, a wysoka pianka nie przeszkadza tak, jakby na pierwszy rzut oka mogło się wydawać. 



Hoka One One Clifton uformowany został, a w zasadzie jego podeszwa, w formie kołyski. Początkowe odczucie jest nieco dziwne, kołyskowa podeszwa i niski drop (5mm) sprawiają wrażenie jakby pięty przechylały się do tyłu. Na szczęście to tylko wrażenie, w końcu but biegowy został stworzony po to, żeby dobrze się w nim biegało, a nie chodziło! W trakcie biegu “kołyska” działa tak, jak powinna, czyli pomaga płynnie przetaczać stopę i o tym wrażeniu “spadania” do tyłu po prostu zapominamy.

Cholewka dość ciasno oplata stopę. Dla biegaczy o szerszych stopach, ilość wolnej przestrzeni może okazać się niewystarczająca (dla większości modeli Hoka oferuje szerokie wersje, w razie gdyby okazało się, że standardowa szerokość to za mało). Osobiście wolę, gdy but dobrze trzyma stopę, często - zwłaszcza przy butach do biegania po asfalcie - dobieram je w zasadzie na styk. Wtedy mam większą kontrolę nad butem, staje się on przedłużeniem stopy (ceną takiego rozwiązania są pojawiające się czasem odciski). Ilość wolnego miejsca na place w przedniej części buta to sprawa mocno indywidualna. Każdy biegacz z czasem odnajduję tę idealną ilość. Sama siatka wykonana została z elastycznego, dobrze oddychającego materiału. Po kilkuset kilometrach trudno "przyczepić" się do jej trwałości. Nadal wygląda bardzo dobrze. 


VS POPRZEDNIK



Z tym porównywaniem kolejnych odsłon danego modelu zawsze jest problem. Czasem kolejne wersje różnią się niuansami. Hoka One One Clifton 4 różnił się przede wszystkim cholewką, została ona zupełnie przeprojektowana. W poprzednich wersjach Cliftona niektórzy biegacze narzekali na wkładkę, która robiła im odciski po wewnętrznych stronach stopy. Ja w wersji Hoka Clifton 5 nie miałem tego problemu. Wiem jednak, że sporadycznie takie głosy się pojawiały, w takich sytuacjach często pomagała wymiana wkładek.


HOKA CLIFTON 5 - CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?



Choć buty Hoka One One na pierwszy rzut oka wydają się, powiedzmy dość skomplikowane, to w gruncie rzeczy koncept był i nadal pozostaje prosty. Chodziło o stworzenie buta, który opierał będzie się na dużym kawale sprężystej pianki EVA uformowanej w kształt kołyski, stopa w środku znajduje się w małym zagłębieniu. Żeby kołyska działała odpowiednio stopę należało ułożyć względnie płasko. Stąd pięta jest o 5mm wyżej niż palce. Jest miękko, ale wciąż dość dynamicznie.



ACTIVE FOOT FRAME - to specjalne zagłębienie w podeszwie środkowej. Stopa w Hoka Cliftonie “siedzi” niżej niż w tradycyjnych butach. To trochę jak obniżona kabina i siedzisko kierowcy samochodu rajdowego. Dzięki temu, że stopa jest tak jakby zagłębiona w podeszwie, zyskujemy na stabilności. But jednocześnie staje się bardziej responsywny.

META ROCKER - podeszwa w formie kołyski, której celem jest działanie niczym koło. Płynne przetaczanie stopy od momentu lądowania do wybicia z palców. Niski drop ułatwia bieganie ze śródstopia, a jeśli nawet próbujesz wylądować na pięcie, to but błyskawicznie prowadzi Cię do wyjścia z palców.

PIANKA EVA - podeszwa w formie kołyski, której celem jest działanie niczym koło. Płynne przetaczanie stopy od momentu lądowania do wybicia z palców. Niski drop ułatwia bieganie ze śródstopia, a jeśli nawet próbujesz wylądować na pięcie, to but błyskawicznie prowadzi Cię do wyjścia z palców.


HOKA ONE ONE CLIFTON 5: OGÓLNE WRAŻENIA



Dość długo zbierałem się do testów Hoka One One Clifton. Biorąc pod uwagę cały koncept Hoki wydawało mi się, że to nie jest do końca but dla mnie. A przynajmniej nie na codzienny trening. Co prawda uwielbiam Hoki, i na starty w górach często wybieram właśnie buty tej marki (Speedgoat czy EVO Mafate), właśnie ze względu na ilość amortyzacji i izolację od podłoża. Jednak to, co doceniam w górach, podczas codziennych treningów staje się dla mnie pewnym mankamentem. Jak idę na 10 czy 15km, to wolę poczuć podłoże pod stopami, niż “chować” się za pianką.



Clifton okazał się jednak przyjemnym “rozczarowaniem”. Owszem, prawie 30mm pianki pod piętą to naprawdę spora ilość i z początku wydawało mi się, że jest jej za dużo. Jednocześnie jednak ta duża ilość pianki pod stopami już w trakcie biegu okazuje się bardzo sprężysta. Mam nawet wrażenie, że im szybciej biegnę, tym Clifton lepiej się zachowuje. Tak jakby im większy impet, z którym ląduje na podłożu, tym mocniej wybijał mnie do kolejnego kroku.

Bieganie w Cliftonach okazuje się więc zaskakująco lekkie i dynamiczne. Świetnie sprawdzają się i na spokojną trzydziestkę po asfalcie, jak i krótszy, szybszy trening po leśnych ścieżkach (gdy nie ma błota oczywiście). Wydaje się nawet, że Clifton nawet lepiej sprawdza się podczas żwawszych treningów. Jakby lepiej “oddawał” energię niż podczas spokojnego klepania. W Cliftonie powtórzyło się moje doświadczenie z innych butów na wysokiej piance, zdecydowanie lepiej zaczęło mi się w nich biegać, jak ta pianka nieco się uklepała. Tak jakby nowy but stanowił pewną plastyczną formę, która po kilku treningach poddaje się stopie i formuje w odpowiedni sposób.

Wspominałem o zaskakującej dynamice Hoka Clifton, ale co lubię najbardziej w tym bucie to maksymalną wygodę. Jeśli masz do zrobienia 30 kilometrów na koniec tygodnia, to możesz być pewny dwóch rzeczy: Twoje nogi już na starcie będą nieźle zmęczone po całym tygodniu, a w trakcie treningu wcale nie będzie lepiej! I tu właśnie kryje się największa - w moim odczuciu - zaleta Cliftonów, w tych butach moje nogi dużo lepiej znoszą długie treningi. Owszem, lubię czuć teren, po którym biegnę, ale przy zmęczonych nogach wybieram komfort i ochronę - a tę doskonale zapewnia Hoka. 


ALTERNATYWY DLA HOKA CLIFTON 5



Cliftona wrzucam do worka z napisem "buty treningowe na asfalt z pazurem", czyli takie które podczas szybszych treningów nie będą Cię ograniczać, a wręcz przeciwnie, pomogą przyspieszyć. Jeśli podoba Ci ogólna koncepcja, ale wolałbyś mniej pianki pod stopami i nieco wyższy drop to warto przyjrzeć się Saucony Ride ISO. Pianki i amortyzacji jest nieco mniej, a co za tym idzie stopa jest trochę bliżej podłoża. Bardzo ciekawa alternatywa (to tak na marginesie mój ulubiony but do biegania po asfalcie). Zostając przy pluszowej amortyzacji, ale jeszcze bardziej redukując wagę i znów schodząc stopą trochę niżej mamy kultową Saucony Kinvarę. Amerykanom z Saucony na pewno by się to nie spodobało, ale powiedzmy, że Kinvara to taka Hoka ze stopą bliżej podłoża. I wreszcie ostatnia kontrpropozycja - Brooks Ghost. Miękko, sprężyście i wygodnie, ale z tradycyjnym dropem (12mm). To propozycja dla tych, którzy szukają świetnej treningówki, a niekoniecznie gotowi są na eksperymenty. 


PODSUMOWANIE



Zacząłem od historii o nieudanych maratonach i na koniec jeszcze do niej wrócę. Co prawda kolejna próba dopiero przede mną, ale wiem jedno - Hoka One One Clifton będzie tym butem, którego wybiorę na start! Maraton to dobrych kilka godzin monotonnego klepania asfaltu. Amortyzacja i ochrona przed twardym podłożem jest jak najbardziej wskazana. Jednocześnie but musi trochę pomagać biegać szybciej - a Clifton czyni to doskonale! No i ostatnia rzecz - but musi być po prostu wygodny, i znowu, Hoka Clifton taki właśnie jest! Świetny but treningowy z “pazurem”, który wykorzystasz i do "klepania" kilometrów, jak również okazjonalnie podczas startów w zawodach. 

PARAMETRY HOKA CLIFTON 5:

TYP STOPY: neutralna / supinacja

 PRZEZNACZENIE:

Ocena 5 na 5 codzienne treningi 
Ocena 3 na 5 szybsze treningi 

Ocena 5 na 5 długie wybiegania

Ocena 3 na 5 krótkie starty w zawodach

Ocena 5 na 5 start w maratonie

AMORTYZACJA: Ocena 5 na 5
DROP: 5mm
WYSOKOŚĆ PIĘTY / PALCÓW: 29mm / 24mm (męskie) - 27mm / 22mm (damskie)
DYNAMIKA: Ocena 4 na 5
SZEROKOŚĆ / DOPASOWANIE: Ocena 3 na 5
WAGA BUTA: 266g (męskie) / 216g (damskie)



Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2017
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel