Odwiedź nasz sklep w Poznaniu!
SPODNIE DOBSOM R-90
Autor: Marek, Kielce

Katuje już drugą parę. Lubie je za to że: szybko schną nie jest mi w niech gorącą ani zimno nadają się na rower i do biegania świetnie w nich wyglądam ;) TANIE SĄ! Uważam je za obowiązkowy zestaw adepta A... Więcej!

NEWLINE WARM UP JKT AW14 damska czarna
Autor: Justyna, Mierzyn

bałam się o rozmiar, ale wydaje mi się, że raczej standardowy - trudno dokładnie mi ocenić, bo mam trochę nadprogramowych kg po ciąży, dobrze jest się pomierzyć, w każdym razie jest świetna, idealnie przylega, ma bardzo dobry kaptur, kt... Więcej!

Pokrowiec Tune Belt AB82
Autor: Justyna, Mierzyn

jest ok, spoko cena, robi co ma robić, raczej na mniejsze aparaty, jest lekki, nie zsuwa się, polecam

O co chodzi ze spadkiem/dropem?

Technika biegu zależna od wysokości spadku Na dobry początek zacznijmy od wyróżnienia dwóch technik biegowych: bieganie „z pięty” oraz bieganie ze śródstopia, inaczej zwane bieganiem naturalnym. W przypadku biegania „z pięty” nasz pierwszy kontakt z podłożem następuje, jak sama nazwa wskazuje, na pięcie. I to właśnie tutaj zbiera się największe obciążenie, które przenosi się dalej na kolana i kręgosłup.

 

Bieganie „z pięty”

 

Podczas tylko jednego biegowego kroku na nasze ciało działa siła około trzykrotnie przewyższająca naszą wagę ciała. Jak łatwo policzyć przy dystansie rzędu 10km obciążenie, które muszą wytrzymać nasze nogi idzie w tysiące ton! Dlatego właśnie producenci butów biegowych ze szczególnym namaszczeniem zajmują się okolicami pięty. Tam zwykle pakują największą ilość amortyzacji.

 

Tak, aby zminimalizować tę siłę, z którą uderzamy o podłoże. Gdy pięta jest już na ziemi przechodzimy do kolejnego kroku fazy przetaczania, przejścia na śródstopie. To, co dzieje się w tej fazie opisaliśmy w poradniku na temat pronacji i supinacji. Do przeczytania tutaj. Ze śródstopia przechodzimy na palce, z których wybijamy się do kolejnego kroku. Cały proces przetaczania trwa ułamki sekund.

 

Bieganie naturalne

 

Biegając „z pięty” przechodzimy przez wszystkie fazy przetaczania. Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku biegania naturalnego. W tym wypadku zamiast lądowania na pięcie nasz pierwszy kontakt z podłożem odbywa się w okolicach śródstopia i w zasadzie momentalnie przechodzimy do fazy wybicia. Przy tej technice biegu mocniej pracują same stopy, jak również mięśnie łydek oraz ścięgno achillesa. Na poniższym filmiku zobaczysz jak pracuje ciało biegacza podczas tej techniki biegu:

 

 

A o co chodzi z tym spadkiem?

 

A jak do tego wszystkiego ma się spadek/drop i co to w ogóle jest? Spadek (z angielskiego „drop”) to różnica spadku wysokości pomiędzy wysokością pięty, a wysokością przodu buta. Im wyższy spadek, tym pięta jest wyżej od przedniej części buta. To łatwo wyczuć, znajdź w szafie jakieś trampki i dla porównania jakieś klasyczne buty biegowe. W trampkach Twoje stopy leżą prawie płasko, w bucie biegowym wyraźnie pięta jest wyżej, a to automatycznie sprawia, że dużo łatwiej jest nam biegać „z pięty”!

 

Bo zwyczajnie mamy dla niej podparcie. Dla klasycznych butów biegowych spadek wynosi zwykle 10-12mm. W butach z niższym spadkiem, to podparcie jest albo mniejsze (np. 4-6-8mm), lub nie ma go w ogóle (0 mm, buty są zupełnie płaskie). Przy braku podparcia dla pięty, łatwiej przestawiamy się na bieganie ze śródstopia. Budowa buta niejako wymusza na nas inną technikę biegu. Na filmie poniżej pokazana klasyczna technika biegu:

 

 

Jaki spadek wybrać?

 

Przyjmuje się, że wartości od 10 do 12mm stosowane są w klasycznych butach z dobrze amortyzowaną piętą. Wartości od 6 do 8mm to buty przejściowe, posiadają nieduże wsparcie dla pięty, ale z powodzeniem umożliwiają bieganie ze śródstopia. Wartości poniżej 4mm stosowane są w butach naturalnych – tutaj amortyzacji prawie nie ma w ogóle, buty są bardzo wymagające, przeznaczone dla doświadczonych biegaczy. Która technika jest lepsza? Jak zawsze najlepiej sprawdza się droga środka.

 

Dla większości biegaczy najlepiej sprawdzi się wybór butów, które posiadają dobrą amortyzację, a jednocześnie pozwalają na bieganie ze śródstopia, ale w razie potrzeby zaoferują również możliwość „odpoczynku” na pięcie. Jeśli dopiero zaczynasz biegać, to jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz lądował na pięcie. Wybierz wtedy takie buty, które zapewnią Ci odpowiednią ochronę, sprawdzi się wyższy spadek i większa ilość amortyzacji. Dla lżejszych biegaczy i nieco bardziej doświadczonych polecałbym buty lżejsze, z niższym spadkiem. Jednak nawet Ci początkujący biegacze powinni pracować nad swoją techniką biegu i powoli przestawiać się na bieganie ze śródstopia. Wszystko oczywiście z umiarem i ostrożnością!

 

Autor: Grzegorz Łuczko

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel