Odwiedź nasz sklep w Poznaniu!
DOBSOM R-90 WINTER
Autor: Przemysław, Koniecpol

Mało znana szwedzka firma stworzyła produkt idealny :):) Dopasowane idealnie do ciała :) Myślałem o leginsach ale spodnie to strzał w 10 :) Jeśli ktoś ma problem z dobrem rozmiaru pytać Pana Grzegorza doradzi idealnie :) POLECAM :)

SPODNIE DOBSOM R-90
Autor: Łukasz, Rzeszów

Spodnie 1 klasa. Paczkę otrzymałem parę dni temu i muszę powiedzieć że biega się w nich bardzo dobrze. Lekkie, nic nie uwiera, nie obciera, przewiewne. Raz złapał mnie dość mocny deszcz i spodnie miały około 20 minut (z 40 min rannego b... Więcej!

SPODNIE DOBSOM R-90
Autor: Adam, Poznań

Kilka lat temu uczestnicząc w nocnym radzie na orientacje moja uwagę przykuły charakterystyczne spodnie ze ściągaczami na końcu nogawek i charakterystycznymi paskami odblaskowymi na łydkach. Później okazało się, że to spodnie Dobsom czy... Więcej!

Damska kurtka Newline Cross Jkt

Obejrzyj kurtkę Newline Cross Jkt

 

Damska kurtka do biegania Newline Cross Jkt


W drugiej połowie stycznia trafiła do mnie kurtka Newline Cross JKT. Pierwsze wrażenie to zdziwienie. Jak to, to jest kurtka na zimę? Taka cienka?


Na stronie sklepu NBR kurtka opisana jest jako zimowa. Spodziewałam się czegoś grubszego, cięższego, ja wiem - solidniejszego. Tymczasem Newline Cross jest bardzo miękka i leciutka - waży jedyne 312 gramów (dla porównania wiatrówka Nike, której używam, waży 308 g, a softshell firmy The North Face, w którym również zdarza mi się zimą biegać i jeździć na biegówkach, ma wagę 346 g).


Nie biegam szybko, średnie moje tempo o tej porze roku to nieco ponad 6 min/km. Długie wybiegania w relaksującym tempie to coś, co lubię najbardziej. 15, 17, 19 km- wtedy czuję, że żyję ;)


Trzymając w dłoniach Newline, pomyślałam, że zmarznę w niej podczas obiecanych testów. 


Użytkowanie


  • Temperatura: plus osiem


Kiedy tamtego wieczora wyglądałam przez okno, wszystko wydawało się w porządku. Ale gdy tylko znalazłam się na dworze, poczułam, że mży. Stwierdziłam, że dobra okazja, żeby przetestować kurtkę w nieco mniej sprzyjających warunkach. Po dziesięciu minutach mżawka przeszła w drobny deszcz, po kolejnych piętnastu na szczęście padać przestało. W tak zwanym „ostatnim momencie”, bo kurtka już nasiąkła i zaczęłam czuć wilgoć. To przeszkadzało, nie na tyle jednak, żebym musiała wcześniej wrócić do domu. Swój plan – przebiegnięcie 13 km - wykonałam. Wilgoć nie zaszkodziła telefonowi, który miałam w kieszeni, ale chusteczki higieniczne (włożyłam kilka, bez opakowania) zawilgotniały i dosłownie się rozpadły.


  • Temperatura: plus sześć


Tym razem założyłam ją na biegówki. Przez ponad godzinę ćwiczyłam łyżwowanie w jednym z wrocławskich parków, a że to ćwiczenie dość energetycznym jest i puls szybko podnosi, średnio co półtora kilometra musiałam na chwilę przystanąć, by zaczerpnąć tchu. Kurtka spisała się świetnie; nie było mi w niej ani za gorąco podczas sprintów, ani podczas postojów za zimno.


  • Temperatura: zero stopni


Damska kurtka do biegania Newline Cross JktTermometr za oknem wskazywał między zero stopni a plus jeden. Świeciło piękne słońce, ale w zacienionych miejscach wciąż leżała cienka warstwa śniegu. Założyłam ciepłe leginsy, jedną warstwę bielizny termoaktywnej i kurtkę. Na uszy zrolowanego buffa, na dłonie dodatkowe cienkie rękawiczki. I było… idealnie. Kurtka znakomicie sprawdza się w takich temperaturach. 


  • Temperatura: minus 5


Jestem zmarzluchem i tego treningu trochę się obawiałam. Co nie znaczy, że nie biegam, gdy jest mroźno. Przeciwnie – ostatnio zrobiłam 19 km w temperaturze minus osiem; w poprzednie zimy biegałam nawet przy minus 14. No ale tym razem miałam biegać w kurtce Newline Cross, której jeszcze nie testowałam w niskiej temperaturze.


Słupek rtęci zjechał do minus 5. Pod kurtkę ubrałam dwie warstwy, cienką, izolacyjną i grubszą, ciepłą koszulkę. Przy takiej temperaturze obowiązkowo zakładam czapkę, buff też jest wielce przydatny. No i ciepłe rękawiczki, moje ulubione Zephiry (Ronhill).

 

Przebiegłam 12 km. Czy zmarzłam? A skąd, przeciwnie - spociłam się! Koszulki wytransportowały pot na zewnątrz i kurtka od wewnątrz, szczególnie w okolicach karku i szyi (tam dodatkowo chronił mnie buff), była mokra.


  • Wykonanie


Kurtka Newline Cross JKT uszyta jest z wielką dbałością o szczegóły. Ale może zacznę od ogółu - krój dopasowany jest do kobiecejDamska kurtka do biegania Newline Cross Jkt sylwetki. W talii jest wcięcie, kurtka ponownie rozszerza się na biodrach. Dłuższy tył ochrania nerki.


Z przodu materiał jest nieprzewiewny. Tył i boki kurtki wykonane są z elastycznego, oddychającego materiału w czarnym kolorze, gładkiego na zewnątrz, od wewnątrz wykończonego meszkiem (fleecem). Rękawy uszyte są z tego samego materiału co przód. I przód, i rękawy wykończone są od wewnątrz ułatwiającą wentylację siateczką, grubszą na przodzie kurtki, na rękawach cieńszą.


Rękawy przedłużone są o mankiety  z elastycznego materiału sięgające do połowy dłoni, z otworami na kciuki, co jest naprawdę doskonałym rozwiązaniem. Przy temperaturach powyżej zera mankiety ogrzewają dłonie w stopniu wystarczającym -  nie trzeba już zakładać rękawiczek.


Kołnierz to wysoka stójka. Sięga pod samą brodę, zabezpieczając szyję przed zimnem. Warto nadmienić, że suwak, nawet gdy jest dosunięty do samego końca, nie drapie, nie powoduje uczucia dyskomfortu, ponieważ zabezpieczony jest specjalnym kapturkiem (widać to na jednym ze zdjęć).


Kurtka ma dwie kieszenie. Większą poziomą na plecach, do której spokojnie można wrzucić smartphona, klucze, prawo jazdy (jeśli na miejsce treningu musimy dojechać), a nawet czapkę i rękawiczki, które po rozgrzewce okażą się zbędne. I mniejszą – pod obojczykiem, z prawej strony. W tej kieszeni zmieścimy odtwarzacz mp3 – kieszeń jest specjalnie dostosowana do małego urządzenia z podłączonymi słuchawkami. Od wewnętrznej strony powyżej kieszeni znajdziemy gumową pętelkę, a nieco niżej otworek, przez które przeciągamy kabelek słuchawek i chowamy w kieszonce – to bardzo wygodnie rozwiązanie docenią wszyscy, którzy podczas biegania słuchają muzyki.


Ja biegałam z umieszczonym w dużej kieszeni smartphonem i dokumentami (czasem). Newline Cross JKT to pierwsza kurtka, w której nie uwiera mnie telefon. Sprawia to ten elastyczny materiał, z którego wykonana jest tak kieszeń, jak i cały tył. Materiał dobrze dopasowuje się do ciała i dzięki temu zdarzało mi się nawet w ogóle zapomnieć, że włożyłam coś do kieszeni.


Damska kurtka do biegania Newline Cross JktProjektant nie zapomniał również o odblaskach. W blasku czołówki kurtka cała się świeci. Z przodu błyszczy logo; dwa poziome odblaski biegną od pach w dół, odblask jest również na całej długości zamka. Z tyłu mamy dwa odblaski przy kieszeni i lśniące logo Newline na karku.


Kurtka jest mądrze i bardzo ładnie uszyta. Każdy detal jest przemyślany, dopieszczony. Logiem Newline opatrzone są nawet gumowe wykończenia suwaków; logo wytłoczone jest też od wewnątrz na kołnierzu.


  • Banalne, ale ważne, czyli… pranie


Na wszytej od wewnątrz metce widnieje ostrzeżenie, że kurtka może farbować. Prałam ją w 30 st. C z ciemnymi i szarymi rzeczami, w białym worku do prania. Ani worek, ani szare rzeczy nie zmieniły barwy. I co dość istotne – kurtka szybko wysycha.


  • Podsumowanie


Zalety kurtki:


  • Lekkość i elastyczność;
  • Kurtka jest ciepła;
  • Świetnie oddycha;
  • Ma bardzo wygodne kieszenie;
  • Jest po prostu ładna;
  • I ani razu w niej nie zmarzłam!

 

Wady:


  • Nawet przy drobnym deszczu stosunkowo szybko nasiąka. Kiedy mży lub pada, dla własnego komfortu lepiej zostawić ją w szafie.

 

 

  • Czy ją polecam?


Zdecydowanie tak. Ze względu na dopasowany krój i bardzo przyjemne, miękkie materiały, z których jest wykonana, lepiej mi się wDamska kurtka do biegania Newline Cross Jkt niej biega niż w innych moich kurtkach. Ale coś bardziej odpornego na deszcz koniecznie trzeba mieć. 


W kurtce Newline Cross JKT biegałam w różnych temperaturach, zakładając pod nią jedną koszulkę termiczną (bardzo dobrze spisuje się Craft Pro Zero, ale bielizna z Decathlonu też dawała radę). To wystarczyło, by czuć się komfortowo. Przy temperaturach około zera kurtka fajnie trzyma ciepło, kiedy słupek rtęci idzie w górę – doskonale oddycha i usuwa nadmiar ciepła na zewnątrz. Kurtka również spisuje się doskonale, kiedy jest mroźno, ale w temperaturach poniżej zera trzeba już zakładać pod nią dwie warstwy, pierwszą - izolacyjną, i drugą cieplejszą.


Mam zamiar biegać w niej również wczesną wiosną i jestem przekonana, że się w niej nie przegrzeję. Przypuszczam też, że może być bardzo dobra do jazdy rowerowej (plecy oddychają, przód jest mniej przewiewny, co ma znaczenie podczas szybkich zjazdów). To przetestuję na wiosnę.


Autor: Karina Hadyś


Polecamy:
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij